Cmentarze Kresowe 2026 - Kołomyja cz. 9
Zapraszamy także na profil facebookowy Zbyszka Saganowskiego, gdzie na bieżąco umieszczane są filmiki i mini-relacje z wyjazdu.

Fot. 1 Kołomyja – Autorka i Dzieło – pani konserwator, choć z dużą powściągliwością, dała się namówić na wspólne zdjęcie obu kobiet po zakończeniu mozolnej, tygodniowej pracy przy rekonstrukcji brakującej prawej ręki i głowy figury postaci na pięknym grobowcu Kraśnickich
Dziewiąty dzień wyjazdu, a siódmy pracy na cmentarzu, wolontariuszy Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej (08.08.2026 - sobota) w ramach II etapu tegorocznej akcji Kresowe cmentarze i miejsca pamięci 2026, to ostatni dzień intensywnych prac w Kołomyi.
Dzień ten zaplanowany był pierwotnie na wykonanie impregnacji wszystkich pomalowanych tablic i pomników (które nie zostały zabezpieczone w ten sposób w poprzednich dniach), kontynuację malowania napisów nagrobnych, podniesienie z ziemi przy pomocy trójnogu i wciągarki kilku ciężkich elementów pomnikowych, dokończenie pakowania sprzętu i narzędzi, uprzątnięcie kaplicy oraz zapalenie na mogiłach zniczy i modlitwę.
Życie jednak niemiło skorygowało nasze zamierzenia, gdyż w nocy (z piątku na sobotę) oraz w sobotę rano padał deszcz, co spowodowało, że elementy przewidziane do impregnacji były mokre i zabiegu tego nie mogliśmy zastosować. Podobnie z podniesieniem ciężkich kamiennych elementów z ziemi – mokre, śliskie podłoże oraz elementy wymusiły na nas odstąpienie od tego zamiaru. Pozostały więc czynności porządkowe i kontynuacja malowania napisów oraz zapalanie na niektórych mogiłach „światełek pamięci”.
Życie jednak niemiło skorygowało nasze zamierzenia, gdyż w nocy (z piątku na sobotę) oraz w sobotę rano padał deszcz, co spowodowało, że elementy przewidziane do impregnacji były mokre i zabiegu tego nie mogliśmy zastosować. Podobnie z podniesieniem ciężkich kamiennych elementów z ziemi – mokre, śliskie podłoże oraz elementy wymusiły na nas odstąpienie od tego zamiaru. Pozostały więc czynności porządkowe i kontynuacja malowania napisów oraz zapalanie na niektórych mogiłach „światełek pamięci”.

Fot. 2 Pani Nadia osobiście przyozdabia zniczem mogiłę jej przodków Kachnikiewiczów przy ustawionym na grobie pomniku z tablicą

Fot. 3 Znicz na remontowanej mogile Jana Kozakiewicza
Na grobowcu Łukasiewiczów, Czaykowskiego i Ohanowicz wolontariusze dokończyli malowanie napisów na pomniku, a bezpośrednie otoczenie grobowca zostało wygrabione i uporządkowane.

Fot. 4 Zapalony znicz na grobowcu Łukasiewiczów
Szykowany początkowo (kompletowany i sklejany) do pomnika Franciszka Wernera krzyż okazał się być jednak nie pasujący w miejscu styku z pomnikiem i musieliśmy odstąpić od jego instalacji. Być może w przyszłości uda się dobrać do tego krzyża jakiś pomnik (?).

Fot. 5 Mogiła Wernera z zapalonym zniczem (jednak nadal bez krzyża)
Ponieważ pracująca przez kilka dni na cmentarzu ekipa służb miejskich, która przecinała na kawałki i usuwała powalone drzewa nie zdołała, podczas naszego pobytu, uporać się z wieloma leżącymi na mogiłach i przy nich drzewami, przystąpiliśmy do tych czynności także i my i w kilku miejscach dokonaliśmy odblokowania dostępu do mogił.

Fot. 6 Mogiła Dominiki Ostrowskiej „odsłonięta” z wielkiego drzewa, które upadło i zalegało tuż przed grobowcem (zapalony znicz)

Fot. 7 Znicz na mogile z odnowionym napisem u Jana Urbańskiego
Odnawiany krzyż metalowy z zamontowaną na nim tabliczką, na mogile Michała Kurowskiego został również „udekorowany” zapalonym zniczem.

Fot. 8 Mogiła Michała Kurowskiego z odnowionym krzyżem, tabliczką informacyjną i zapalonym zniczem

Fot. 9 Znicz na grobowcu Sidorowiczów

Fot. 10 Grobowiec Piskozubów i Stadniczeńków z odmalowaną tabliczką i ustawionym zniczem

Fot. 11 Znicz przy grobowcu rodziny Józefa Białoskórskiego

Fot. 12 Znicz przy grobowcu rodziny Krzyształowskich, na którym wolontariusze ustawili odnaleziony w ziemi górny element i odnowili napis

Fot. 13 Mogiła Eugenii Winnickiej do której wolontariusze dodali krzyż (chwilowo bez znicza…)
Malowane poprzedniego dnia przez panią Irenę napisy przy grobowcu Czerników zostały w sobotę dokończone przez Janę i tablice na tej mogile stały się w pełni czytelne.

Fot. 14 Grobowiec Czerników po odnowieniu napisów, z zapalonym zniczem
Dokończone zostało również przez Joannę nanoszenie napisu na podstawie pomnika rodziny Mingazi, do którego jednak nie znaleźliśmy górnego elementu pomnikowego.

Fot. 15 Odmalowany napis na elemencie pomnika Mingazi
Około południa przybył na cmentarz ks. Proboszcz parafii p.w. Św. Ignacego Loyoli w Kołomyi Michał Machnio i dziękując wolontariuszom za wieloletnią pamięć i pracę na tej nekropolii odmówił modlitwę za pochowanych tam zmarłych i pobłogosławił nam na szczęśliwy, bezpieczny powrót do domów.

Fot. 16 Ks. Michał prowadzi modlitwę
Jeszcze tego dnia wieczorem skorzystaliśmy z mszy św. w formule niedzielnej i udaliśmy się na nią do kościoła Św. Ignacego Loyoli.
Kościół (jak i jego otoczenie) poddawany jest już kilka lat intensywnym pracom remontowym.
Po znaczącej przebudowie prezbiterium, wykonaniu i ustawieniu w nim stalli i ułożeniu w środkowej części kościoła płytek podłogowych trwają dalsze prace okładzinowe przy posadzce. Obecnie przygotowana jest lewa nawa boczna do układania płytek, co nieco utrudnia korzystanie z kościoła, ale jest nieuniknione.

Fot. 17 Środkowa nawa kościoła zastawiona ławkami w celu umożliwienia prac w lewej części

Fot. 18 Prawa nawa boczna czeka na prace posadzkarskie, a na razie służy za miejsce złożenia koniecznych materiałów

Fot. 19 Początkowa część nawy środkowej i lewa nawa boczna będą w najbliższym czasie „okładane” płytkami posadzkowymi
I tak upłynął ostatni dzień roboczy w Kołomyi, podczas którego zakończyliśmy działania na tamtejszym cmentarzu. Przed grupą niedzielny powrót do Polski, do swoich domów, zajęć, obowiązków i powinności.
Szczęśliwie praca na cmentarzu przebiegła bez poważniejszych niebezpiecznych zdarzeń, a pogoda, choć bardzo upalna, nie przeszkodziła w realizacji głównych zamierzeń akcji.
Dziękuję Wszystkim pracowitym Wolontariuszom (z Polski i z Kołomyi) za trud i wysiłek włożony w ratowanie cmentarza, dziękuję Wszystkim Darczyńcom i Wspomożycielom za okazywaną pomoc.
Dziękuję Gospodarzom przyjmującym nas na czas pobytu w Kołomyi pod swój dach (Hotel Monarch i Ulana Sanojca) za dobrą opiekę i stwarzaną miłą atmosferę.
Dziękuję Przemkowi – administratorowi strony internetowej TMKK za poświęcany (po pracy na cmentarzu) własny czas odpoczynku i cierpliwe przyjmowanie i publikowanie bieżących relacji z przebiegu akcji, a także cierpliwe wdrażanie mnie w zawiłości komputerowe.

Fot. 20 Przemek umieszczający na stronie relację z wyjazdu
relacjonował
Zbyszek Saganowski
Wyjazd jest realizacją I części programu dotacyjnego Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA zatytułowanego Polskie dziedzictwo kulturowe za granicą – wolontariat. 2026.
Instytutowi POLONIKA bardzo dziękujemy za kolejne duże wsparcie finansowe naszych działań kresowych.
Artykuł przeczytano 52 razy
