Cmentarze Kresowe 2026 - Kołomyja cz. 8

Fot. 1 Kołomyja – figura kobiety na grobowcu Kraśnickich całkowicie gotowa
Ósmy dzień wyjazdu, a szósty pracy na cmentarzu, wolontariuszy Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej (07.08.2026 - piątek) w ramach II etapu tegorocznej akcji Kresowe cmentarze i miejsca pamięci 2026, to ostatni dzień intensywnych prac w Kołomyi.
Z uwagi na to, że część używanego przez wolontariuszy sprzętu i narzędzi pozostaje w Kołomyi, a część wraca do kraju istnieje potrzeba przewiezienia zostającej części w miejsce składowania tutaj i mozolnego spakowania pozostałej części do samochodu, którym powrócimy do Polski.
Z tego względu należy częściowo dokonać tego już w dniu dzisiejszym, aby w ostatnim dniu pracy i pobytu na cmentarzu dokończyć pakowanie. Z tego też powodu, w ostatnim dniu działania (w sobotę) możliwe będzie wykonywanie tylko prac lżejszych, kosmetycznych (malowanie, czyszczenie, impregnacja), bo „cięższy” sprzęt (agregat prądotwórczy, myjka, elektronarzędzia) nie będzie dostępny.
Tak więc sytuacja ta determinowała wykonywane przez wolontariuszy czynności.
Należało skupić się przy tych mogiłach, gdzie potrzebne było wiercenie, cięcie, mycie ciśnieniowe, czyli prace z użyciem elektronarzędzi zasilanych z generatora spalinowego.
Należało też skupić się na dokończeniu prac przy obiektach (pomniki, grobowce, mogiły), przy których były rozpoczęte wiele dni wcześniej, a wymagały dłuższych działań.
Konserwator zabytków Jola całkowicie zakończyła prace przy figurze kobiety na grobowcu rodziny Kraśnickich. Odtworzona brakująca głowa i znaczna część prawej ręki wyglądają bardzo naturalnie i pomimo braku jakiegokolwiek zdjęcia pomnika przed zniszczeniem, siedząca postać kobiety prezentuje się bardzo ładnie. Po „dogładzeniu” przez Jolę twarzy w zrekonstruowanej głowie pozostanie tylko zaimpregnowanie całości, aby dać pomnikowi wieloletnią ochronę przed działaniem czynników zewnętrznych.
Brawo Jola!!! Dziękuję!
Z tego względu należy częściowo dokonać tego już w dniu dzisiejszym, aby w ostatnim dniu pracy i pobytu na cmentarzu dokończyć pakowanie. Z tego też powodu, w ostatnim dniu działania (w sobotę) możliwe będzie wykonywanie tylko prac lżejszych, kosmetycznych (malowanie, czyszczenie, impregnacja), bo „cięższy” sprzęt (agregat prądotwórczy, myjka, elektronarzędzia) nie będzie dostępny.
Tak więc sytuacja ta determinowała wykonywane przez wolontariuszy czynności.
Należało skupić się przy tych mogiłach, gdzie potrzebne było wiercenie, cięcie, mycie ciśnieniowe, czyli prace z użyciem elektronarzędzi zasilanych z generatora spalinowego.
Należało też skupić się na dokończeniu prac przy obiektach (pomniki, grobowce, mogiły), przy których były rozpoczęte wiele dni wcześniej, a wymagały dłuższych działań.
Konserwator zabytków Jola całkowicie zakończyła prace przy figurze kobiety na grobowcu rodziny Kraśnickich. Odtworzona brakująca głowa i znaczna część prawej ręki wyglądają bardzo naturalnie i pomimo braku jakiegokolwiek zdjęcia pomnika przed zniszczeniem, siedząca postać kobiety prezentuje się bardzo ładnie. Po „dogładzeniu” przez Jolę twarzy w zrekonstruowanej głowie pozostanie tylko zaimpregnowanie całości, aby dać pomnikowi wieloletnią ochronę przed działaniem czynników zewnętrznych.
Brawo Jola!!! Dziękuję!

Fot. 2 Ostatnie makijaże autorki rekonstrukcji przy pomniku – praca wykonywana etapami w ciągu niemal tygodnia

Fot. 3 Końcowy efekt pracy pani konserwator
Praca przy remoncie grobowca Jana Kozakiewicza została na etapie uzupełnienia wielu ubytków konstrukcji komory grobowej i nałożenia na te miejsca tynku. Etap ten nie jest satysfakcjonujący, ale jest „wstępem” do prac wykończeniowych. Należy jeszcze wylać wieniec wokół wyrównanego muru ścian komory grobowej, aby zabezpieczyć całość przed opadami i wykończyć wizualnie konstrukcję. Cóż? W ferworze wszystkich podjętych prac zabrakło już czasu na ten etap i mogiła wymaga kolejnych działań.

Fot. 4 Stan grobowca Jana Kozakiewicza na koniec jego remontu w etapie na 2026 rok
Przy nieoznakowanej dotychczas mogile rodziny Kachnikiewicz (brak pomnika lub tablicy nagrobnej informującej o pochówku) zdołaliśmy utworzyć skromny pomnik, z wykonaną w Polsce tablicą granitową, na której wyryte są imiona i daty z nimi związane. Otoczenie pomnika zostało uporządkowane i gdy uznaliśmy, że prace przy mogile zostały zakończone okazało się, że koledzy znaleźli w pobliżu miejsca, w którym pracowali przy ratowaniu grobowca Łukasiewiczów, lastrykowy mały krzyż, który zalegał w zaroślach i nie pasował do pobliskich mogił. Krzyż ten, swoim wyglądem, nadawał się znakomicie do powstałego pomnika Kachnikiewiczów, więc Adam dokonał jego montażu, przez co pomnik zyskał jeszcze jeden element ozdobny.

Fot. 5 Dorota i Tomek porządkują mogiłę Kachnikiewiczów po wykonaniu na niej pomnika

Fot. 6 Mogiła po uporządkowaniu

Fot. 7 Znaleziony w zaroślach „bezprzydziałowy” krzyż

Fot. 8 Adam, po wycięciu w pomniku „siedziska” dla krzyża, nawierca otwór do jego zakotwienia

Fot. 9 Mogiła Kachnikiewiczów na zakończenie akcji
Równolegle z wymienionymi powyżej pracami trwało czyszczenie i malowanie kolejnych pomników i tablic nagrobnych.

Fot. 10 Tablica na mogile Władysława Prus Niewiadomskiego, która była porośnięta glonami i zanieczyszczona, została wymyta i przygotowana do odnowienia „zacierających” się napisów

Fot. 11 Mogiła Majora Wojsk Polskich z 63 roku Władysława Prus Niewiadomskiego, dzięki Jankowi doczekała odnowienia tabliczki nagrobnej

Fot. 12 Na osadzonym poprzedniego dnia zwieńczeniu grobowca rodziny Krzyształowskich Tomek pracowicie maluje napisy

Fot. 13 Tutaj Tomek, po umyciu zanieczyszczonej i ze słabo widocznymi napisami tabliczki na mogile Kajetana Mikołaja Staszkiewicza, nanosi malaturę
Jeszcze w trakcie ostatnich (możliwych w tym roku) prac wolontariuszy przy grobowcu Łukasiewiczów Joanna rozpoczęła malowanie napisów na pomniku, aby wzmocnić ich czytelność.

Fot. 14 Joanna w trakcie nanoszenia napisów u Łukasiewiczów
Dzisiaj wspomagała nas w pracy pani Irena, która precyzyjnie wypełniała literki na tablicach nagrobnych

Fot. 15 Pani Irena przy grobowcu c. k. zarządcy podatkowego Maryana Ludwika Czernika i Heleny Maryi Gruszkowskiej z Piotrowskich
Binusia Hoffmanówna otrzymała również odnowiony napis na tabliczce nagrobnej.

Fot. 16 Odnowiony napis u Binusi
Wykopany przez Przemka z ziemi krzyż został umyty i odmalowany, choć niestety nie wiemy komu jest poświęcony(?).

Fot. 17 „Bezimienny”, choć odnowiony krzyż
Dzisiaj również wspomagała nas Jana, malując na kolejnych pomnikach napisy...

Fot. 18 …tutaj u Anny z Orzelskich Łuczyńskiej
Osadzona kilka dni temu waza na pomniku Karoliny z Herttlerów Antoniowskiej została pokryta preparatem hydrofobowym.

Fot. 19 Pomnik Antoniowskiej po impregnacji wazy
Adam zawiesił na fragmencie metalowego krzyża (zachowała się tylko belka pionowa) zregenerowaną przez siebie tabliczkę sióstr Merk. Znaleziona w ubiegłym roku tabliczka, która ma znaczny ubytek, została zabrana do Polski i zregenerowana, a obecnie powróciła na miejsce, w którym została znaleziona.

Fot. 20 Tabliczka po zamocowaniu na pierwotnym miejscu
Przy grobowcu Łukasiewiczów wolontariusze wykonywali ostatnie czynności związane z jego remontem i choć zabrakło czasu na jego wykończenie i estetykę został on uratowany od rozpadnięcia się oraz zabezpieczony przed zaśmiecaniem go przez alkoholowych i narkotykowych „wizytatorów” cmentarza.
Należałoby jeszcze dokończyć uzupełnienie powierzchni zewnętrznej wokół komory grobowej lecz upływający szybko czas nie dał nam na to szansy.

Fot. 21 Wolontariusze „doklejają” jeszcze ostatnie znalezione elementy grobowca

Fot. 22 Przemek wykonuje czynności porządkowe wokół mogiły
W ramach częściowego pakowania sprzętu Adam i Janek wymyślili ciekawą metodę zwijania węża ogrodniczego nawijając go na wiadro.

Fot. 23 Wolontariusze zwijają długi (50 mb) odcinek węża ogrodniczego w pęk, do transportu
Tak minął ostatni dzień intensywnej pracy na cmentarzu i choć „uciekający” czas nie pozwolił dokończyć wielu planowanych i rozpoczętych robót, to dzięki ciężkiej i mozolnej pracy wolontariuszy wygląd dużej ilości mogił na cmentarzu kołomyjskim znacznie się poprawił.
W sobotę żmudne pakowanie sprzętu i narzędzi oraz ostatnie prace wykończeniowe, a w niedzielę pożegnanie z cmentarzem i Kołomyją oraz przyjaciółmi i długi powrót do kraju.
W tym miejscu już teraz krótko dziękuję wszystkim zaangażowanym w obecny etap ratowania dziedzictwa Polskiego na Kresach przez Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej.
relacjonował
Zbyszek Saganowski
Wyjazd jest realizacją I części programu dotacyjnego Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA zatytułowanego Polskie dziedzictwo kulturowe za granicą – wolontariat. 2026.
Instytutowi POLONIKA bardzo dziękujemy za kolejne duże wsparcie finansowe naszych działań kresowych.
Artykuł przeczytano 52 razy
