Cmentarze Kresowe 2026 - Kołomyja cz. 1
Zapraszmy także na profil facebookowy Zbyszka Saganowskiego, gdzie na bieżąco umiesczane są filmiki i mini-relacje z wyjazdu.

Fot. 1 Kołomyja – fragment cmentarza przed akcją
Pierwszy dzień wyjazdu wolontariuszy Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej (31.07.2026), w ramach II etapu tegorocznej akcji Kresowe cmentarze i miejsca pamięci 2026 przebiegł na podróży grupy (6 osób) z Wrocławia, poprzez Kraków (dołączenie 4 osób), granicę Korczowa - Krakowiec, Lwów, Bóbrkę, do Kołomyi.
Podróż, choć w upale, ale przy sprawnym przekroczeniu granicy (1 godz.), przebiegła pomyślnie i trwała jednak około 12 godzin.
W Kołomyi od razu zajechaliśmy na cmentarz, w celu rozładowania przywiezionego ze sobą sprzętu, narzędzi i środków, który przechowujemy w kaplicy cmentarnej.
Przywitał nas tu pan Włodzimierz – Prezes Towarzystwa Kulturowego Polskiego w Kołomyi im. Adama Mickiewicza, nasz wieloletni, serdeczny współpracownik i opiekun. To przez Pana Włodzimierza „przechodzą” wszystkie nasze sprawy i problemy związane z pobytem wolontariuszy i działalnością na cmentarzu (zakwaterowanie, kontakty z władzami miasta, konieczne zakupy, naprawy sprzętu, zamawianie biotoalety, itd. Itd.). Jesteśmy wdzięczni Panu Włodzimierzowi za Jego pomoc i opiekę.
Po rozładunku była chwila na wstępne rozglądnięcie się po cmentarzu i ocenę jego stanu.
Oględziny wykazały, że planowany zakres działań będziemy musieli niestety znacznie skorygować, gdyż duża ilość powalonych przez burzę drzew spowodowała znaczne szkody w mogiłach, a dodatkowo, zalegając uniemożliwia dostęp do grobów.
Przywitał nas tu pan Włodzimierz – Prezes Towarzystwa Kulturowego Polskiego w Kołomyi im. Adama Mickiewicza, nasz wieloletni, serdeczny współpracownik i opiekun. To przez Pana Włodzimierza „przechodzą” wszystkie nasze sprawy i problemy związane z pobytem wolontariuszy i działalnością na cmentarzu (zakwaterowanie, kontakty z władzami miasta, konieczne zakupy, naprawy sprzętu, zamawianie biotoalety, itd. Itd.). Jesteśmy wdzięczni Panu Włodzimierzowi za Jego pomoc i opiekę.
Po rozładunku była chwila na wstępne rozglądnięcie się po cmentarzu i ocenę jego stanu.
Oględziny wykazały, że planowany zakres działań będziemy musieli niestety znacznie skorygować, gdyż duża ilość powalonych przez burzę drzew spowodowała znaczne szkody w mogiłach, a dodatkowo, zalegając uniemożliwia dostęp do grobów.

Fot. 2 Powalone na groby drzewo zatarasowało do nich dostęp i zniszczyło kilka pomników
Jedną z pierwszych spraw, która musi być jakoś załatwiona jest pocięcie wiszących nad grobami, lub przy nich drzew na krótsze odcinki i przesunięcie tak, aby odblokować do nich dostęp.

Fot. 3 Kolejny obszar cmentarza zaatakowany przez powalone drzewo
Upadające drzewa, w wielu miejscach przewróciły, a także połamały pomniki oraz fragmenty grobowców, także takich, które były przez nas w ostatnich latach podniesione z ziemi i posklejane oraz odnowione.

Fot. 4 Rosnące tuż przy grobowcu Jakóba Asłana drzewo przewróciło się na sąsiednie grobowce, ale w miejscu korzeni wyrwało i zdemolowało fragment grobowca(w głębi), do którego przylegało

Fot. 5 Zniszczenia grobowca Asłana i sąsiedniego
Cóż? Tamta praca została zniweczona. Czy tak musiało być?

Fot. 6 Leżące kolejne drzewo na wielu grobach

Fot. 7 Następny obszar grobów zablokowany przez zalegające drzewo
Od wielu lat apelujemy, poprzez pośrednictwo Pan Włodzimierza, do władz miasta o wycinkę chorych, starych drzew, aby uprzedzić ich niekontrolowany upadek i uniknąć zniszczeń, ale nie przynosi to rezultatu. W ostatnich latach już bodaj 3-krotnie zmieniały się osoby na stanowisku zarządzających takim tematem z ramienia rady miejskiej, więc każdorazowo rozmowy odbywają się jakby od początku, po czym przychodzi kolejny kierujący, który nie zna poprzednich ustaleń i obietnic i nie chce za wcześniejsze rozmowy odpowiadać, a drzewa upadają. Przykre, ale jesteśmy tu bezsilni i tylko gorzko wzdychamy przy kolejnych wizytach w Kołomyi, widząc następne zniszczenia.

Fot. 8 Grobowiec Ostrowskich, przed który upadło drzewo stał się niedostępny dla wolontariuszy, a planowane jest jego oczyszczenie po zimie

Fot. 9 To samo drzewo (z fot. 8) przewróciło i potłukło pomnik na grobie pani Korosteńskiej

Fot. 10 Grobowiec Łukasiewiczów – przewidziany do próby scalenia go i uratowania przed całkowitym rozpadnięciem

Fot. 11 Wnętrze tego grobowca – totalny śmietnik
Po zakończeniu rozładunku i lustracji cmentarza udaliśmy się w miejsce zakwaterowań na posiłek i odpoczynek. Jutro (w sobotę 1 sierpnia) rozpoczniemy już regularne całodzienne prace na cmentarzu.
Gorycz zastanych zniszczeń złagodził nieco kontakt z naszymi wieloletnimi przyjaciółmi i znajomymi oraz … pięknie zachodzące nad Kołomyją słońce.

Fot. 12 …i kojący zachód słońca nad Kołomyją, dzień się kończy, a my zasypiamy po męczącej podróży…
relacjonował
Zbyszek Saganowski
Wyjazd jest realizacją I części programu dotacyjnego Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA zatytułowanego Polskie dziedzictwo kulturowe za granicą – wolontariat. 2026.
Instytut POLONIKA zapewnił znaczące wsparcie finansowe, które wraz z pomocą pieniężną Ubojni Rytel oraz środkami pozyskanymi z kwest w kilku wrocławskich parafiach rzymsko-katolickich, pozwoli pokryć konieczne wydatki związane z wyjazdem wolontariuszy (ubezpieczenie, zakwaterowanie, podróż, narzędzia i środki potrzebne do prac itd.) teraz i podczas kolejnego etapu działań – w listopadzie.
Wszystkim Darczyńcom bardzo serdecznie dziękujemy!
Artykuł przeczytano 80 razy
