Cmentarze Kresowe 2026 – wiosna, część 7

Fot. 1 Zniszczone schody prowadzące do „ginącego” kościoła w Brzezinie (okolice Bóbrki)
Ze względu na pomyślne zakończenie zaplanowanych prac na cmentarzu w Starym Siole postanowiliśmy przeznaczyć sobotni (2 maja) dzień na eksplorację okolic Bóbrki, gdyż ciągle jakoś nie było na to swobodnego czasu. Zrobiliśmy więc przejażdżkę po okolicy z intencją odszukiwania śladów historii.
Trasa wiodła z Bóbrki przez Chlebowice, Suchodół, Brzezinę, Bryńce, Wybranówkę i z powrotem do Bóbrki.
Po drodze napotkaliśmy kilka ciekawych miejsc i obiektów, choć ich stan wywoływał smutek i żal.
W miejscowości Brzezina, tuż przy drodze, na wzgórzu stoi budynek kościoła św. Stanisława. Z zewnątrz budowla wygląda na bardzo zniszczoną, choć mury sprawiają wrażenie trzymających się w miarę solidnie.

Fot. 2 Widok kościoła św. Stanisława od strony drogi
Wnętrze jest mocno zniszczone, z zalegającym gruzem i ubytkami części dachu. W prezbiterium resztki konstrukcji budowlanej ołtarza, a na konstrukcji dźwigającej kiedyś chór – metalowe belki – nie pozostały żadne elementy.

Fot. 3 Wnętrze kościoła w Brzezinie
Na resztkach konstrukcji ołtarza pozostała jeszcze szarfa z wieńca z napisem „Konsulat Generalny Rzeczpospolitej Polskiej we Lwowie” i ustawiony mały obrazek – fotografia z wizerunkiem Matki Bożej Poczajowskiej.

Fot. 4 Resztki ołtarza w kościele św. Stanisława – widoczna szarfa z wieńca od Konsulatu we Lwowie

Fot. 5 Obrazek MB Poczajowskiej
Zagadnięty o kościół pan, którego spotkaliśmy w pobliżu, opowiedział o wizycie byłej pani Konsul Generalnej ze Lwowa Elizy Dzwonkiewicz i jego rozmowach w sprawie podjęcia wspólnego polsko-ukraińskiego działania w kierunku ratowania tej budowli, jednak po tej rozmowie nastąpiła wojna, a później w konsulacie dokonano zmiany kierownictwa i sprawa się oddaliła.
Poinformował mnie również, że w ostatnim czasie wysłał w tym temacie do konsulatu RP we Lwowie pismo, ale dotychczas nie otrzymał żadnej odpowiedzi(?!).
Nieco powyżej kościoła usytuowany jest cmentarz z kilkoma współczesnymi pochówkami, a tuż za nimi, w zadrzewionym obszarze, znaleźliśmy dobrze zachowane pomniki z polskimi inskrypcjami.

Fot. 6 Teren cmentarza w Brzezinie – w głębi, w drzewach mogiły polskie

Fot. 7 Widok odkrytej, górnej części komory dużego grobowca

Fot. 8 Na grobowcu leżąca tabliczka z mogiły Józefy Bielawskiej, zmarłej 96 lat temu

Fot. 9 Napis na jednym z pomników „Marya z Rawicz-Mikołowskich Różańska”

Fot. 10 Pomnik na mogile Jana Cimera (zm. 1938)

Fot. 11 Inskrypcja na pomniku

Fot. 12 Mogiła Stefana Korola (zm. 1936)

Fot. 13 Napis na pomniku Korola

Fot. 14 Przełamany u podstawy metalowy krzyż z mogiły „Marji z Łukaszewskich Fedorak”

Fot. 15 Tabliczka z krzyża Marji Fedorak

Fot. 16 Pomnik na mogile Barbary Tarnowskiej (zm. 1918)

Fot. 17 Napis na pomniku Tarnowskiej

Fot. 18 Pomnik poświęcony Zygmuntowi Bidzińskiemu – tabliczka inskrypcyjna odpadła od pomnika, a jej kawałki leżą u podstawy

Fot. 19 Złożony z części tabliczki napis informuje o zmarłym w 1910 r. Zygmuncie
Pomiędzy wsią Bryńce, a Wybranówką trafiliśmy na cmentarz, który obejmował swoim obszarem również zarośniętą mocno część, co od razu wskazywało na bardzo stare pochówki. Penetracja tego terenu pozwoliła nam natrafić na pomniki polskie.

Fot. 20 Bardzo dobrze zachowana tabliczka inskrypcyjna na pomniku Wandy Niżankowskiej

Fot. 21 Zmarła w 1937 r. Wanda Niżankowska

Fot. 22 Pochówek Zofii – najprawdopodobniej Tokacz

Fot. 23 Pomnik na mogile Zofii

Fot. 24 Na starym metalowym krzyżu, wykonana współcześnie tabliczka o treści „Ś. P. Stężka Edward z żoną”. Niestety nie naniesiono tu żadnych dat
Jadąc dalej, w kierunku Wybranówki natrafiliśmy na ruinę kościoła. W moich nagraniach wideo określiłem, że budowla jest w Bryńcach, jednak po powrocie do Bóbrki obejrzałem jeszcze raz mapę podróży i widzę, że obiekt ten jest nazwany Filialną Kaplicą Najświętszego Serca Jezusa 1935 (chyba rok budowy?”) i przypisany jest do miejscowości Wybranówka.

Fot. 25 Kościół (kaplica?) p.w. Najświętszego Serca Jezusa” w Wybranówce
Już z daleka zauważyliśmy na samym szczycie wieżyczki kościelnej ogromne bocianie gniazdo z aktualnym jej mieszkańcem. W jaki sposób bocian uwił swoje bardzo ciężkie gniazdo na kuli wieńczącej wieżyczkę trudno odgadnąć. Uważamy, że jest na kuli również krzyż, do którego bociek „dowiązał” patyki i tak skonstruował swój dom.
Drzwi wejściowe do kościoła od frontu są zamknięte, jednak z lewej strony okazały się być uchylone niszczejące drzwi zewnętrzne do zakrystii, przez które wemknęliśmy się do wnętrza byłej świątyni. Oględziny pozwoliły zobaczyć, że budynek musiał być wykorzystywany w czasach sowieckich jako jakiś magazyn.

Fot. 26 Wnętrze świątyni Najświętszego Serca Jezusa w Wybranówce
Pozostałości drewnianej konstrukcji wskazują na utworzenie tam dodatkowej kondygnacji wykorzystywanej przez wieloletnich powojennych „władców” tego obiektu jako dodatkowa powierzchnia składowania.

Fot. 27 Widok bardzo zniszczonej konstrukcji dachowej
W prezbiterium pozostały fragmenty konstrukcji ołtarza, który oczywiście już nie istnieje. Pozostały jeszcze metalowe barierki oddzielające prezbiterium od reszty kościoła.

fot. 28 Widok prezbiterium. Z lewej strony przejście do byłej zakrystii

fot. 29 Bryła kościoła widziana z tyłu
Jako, że kościół nosi wezwanie Najświętszego Serca Jezusa, nad wejściem frontowym zobaczyliśmy okrągłe okienko z pozostałościami niegdysiejszego (najpewniej ślicznego) witraża w kształcie serca – pozostały same elementy metalowe, a otwór wypełniono jakąś folią, aby zabezpieczyć je przed dostępem z zewnątrz (może ptactwa i opadów atmosferycznych?).

Fot. 30 Okno witrażowe nad wejściem do kościoła
Dzisiejsza podróż pozwoliła odkryć miejsca, o które „ocieramy” się podczas każdej podróży w kierunku Pokucia, a nigdy nie mieliśmy czasu o nie „zahaczyć”. Uzupełniliśmy więc tym razem naszą wiedzę o świadomość istnienia tu wielu śladów naszych przodków i nieme świadectwo ich życia oraz tworzenia materialnych i duchowych wartości tych miejsc.
Choć mamy duży niedosyt z powodu świadomości, że nie zdołaliśmy zobaczyć więcej, to cieszymy się z tej podróży i poznania choć odrobiny naszego dziedzictwa narodowego.
Tak minął ósmy dzień naszej podróży w czasie i przestrzeni ukraińskiej, a jutro weźmiemy udział w uroczystościach we Lwowie z okazji 3 Maja i (już niecierpliwy!) powrót do naszych domów.
W tym miejscy chcę bardzo serdecznie i gorąco podziękować wolontariuszom Joli, Agnieszce, Dorocie i Maćkowi za bardzo aktywny udział w kolejnej wspólnej eskapadzie na Kresy i ciężką, bardzo zaangażowaną pracę na cmentarzach. Jestem pewien, że jeśli tylko będą mogli wybiorą się znowu wspólnie na Ukrainę.
Dziękuję również innym osobom i podmiotom, które dopomogły w naszej pracy na obu cmentarzach
.
W Zimnej Wodzie - uczniowie 1 Liceum wraz z opiekunem, za życzliwą zgodą Dyrekcji Szkoły, którzy pracowali wraz z nami na tamtejszym cmentarzu. Także inne osoby, które trudno tu wymienić.
W Starym Siole – przedstawiciel Sielskiej Rady w Dawidowie, pan Wasil Kuzyk, który zawsze wspiera nas życzliwie w uzyskiwaniu dostępu do bieżącej wody z sąsiadującego z cmentarzem Zakładu Mechanicznego i pomaga w innych naszych problemach. Także Pan Jurij, który udostępnia nam ujęcie wodne, a w razie potrzeby pomaga w wykonaniu jakichś niezbędnych doraźnie elementów metalowych
Nasz wieloletni kwaterunek w Bóbrce u przewspaniałych Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, które dbają o nas jak o własną rodzinę daje nam możliwość wypoczynku i nabierania energii (poprzez bardzo smaczne i obfite posiłki) do dalszych prac.
Kochane Siostry (aktualnie Elżbieta i Barbara)! Bardzo serdeczne Bóg Wam zapłać!
Dziękuję również wszystkim osobom w Polsce, dzięki którym możliwe było zorganizowanie wyjazdu i jego sfinansowanie. Osoby prywatne, instytucje i parafie. Wszystkim tym Podmiotom szczerze dziękuję za wspieranie i wszelką pomoc.
Dziękujemy również Kochanym Lwowiakom (tym tu – na miejscu i tym w Polsce, Wrocławiu) za przesympatyczne kontakty i wspomaganie nas w naszych działaniach. Trzymajcie się dzielnie, trwajcie na Kresach i doczekajcie jak najszybciej spokoju od wojny.
Wdzięczność moją chcę wyrazić również naszemu administratorowi strony www Towarzystwa – Przemkowi, za cierpliwe i szybkie, bieżące umieszczanie materiałów na stronie (wspomagającemu również działania kresowe na wiele innych sposobów).
relacjonował Zbyszek Saganowski
Artykuł przeczytano 10 razy