Cmentarze Kresowe 2026 – wiosna, część 2

Fot. 1 Cmentarz w Starym Siole - mogiła Jerzego Leliwy-Żurowskiego „Orlęcia Lwowskiego” obrońcy Lwowa, Dorota oczyszcza podłoże otoczenia z chwastów
Pierwszy dzień roboczy wolontariuszy (27.04.2026) wypełniony był pracą na cmentarzu w Starym Siole.
Jak zawsze w takich wyjazdach jest to dzień nieco chaotyczny, gdyż potrzeba podejmować decyzję kto z grupy będzie wykonywał jakie prace, w którym rejonie, lub przy których mogiłach. Dochodzi do tego potrzeba rozpakowania z narzędzi i sprzętu skrzętnie załadowanego samochodu, a często te narzędzia, które są schowane najgłębiej (przyłożone kolejnym bagażem) okazują się być potrzebne na samym początku działania. Tak więc praca w pierwszym dniu akcji rozkręca się powoli i nieco stresująco.
Tak było i tym razem, jednak dość szybko złapaliśmy właściwe tempo.
Na szczęście pogoda, choć mocno wietrzna i po nocnym przymrozku, okazała się w trakcie dnia łagodnieć.
Tradycyjnie w Starym Siole opieką otoczył nas przedstawiciel miejscowych władz – z Rady Wiejskiej w Dawidowie – nasz przyjaciel Wasyl, który przyjechał na miejsce akcji i uzgodnił z zarządzającym zakładem mechanicznym, znajdującym się w pobliżu cmentarza, udostępnienie nam ujęcia wody, która potrzebna jest do mycia elementów pomnikowych i wykonywania zapraw budowlanych oraz konserwatorskich.
Zarówno pan Wasyl, jak i użyczający wodę Przedsiębiorca wspomagają nas w działaniach na cmentarzu od wielu lat, za co jesteśmy Im ogromnie wdzięczni. Jest to nieoceniona pomoc.
Na początku pracy panie zajęły się oczyszczaniem z chwastów mogił i terenu lapidarium, a panowie mozolnie rozwijali cały rynsztunek związany z doprowadzeniem do cmentarza wody, a jest to odległość około 300 m w linii prostej. Od zaworu w zakładzie mechanicznym należy poprowadzić kolejne odcinki węża ogrodowego (odcinki po 50 i 25 mb, z odpowiednimi połączeniami), aby móc korzystać z wody w miejscu wykonywania prac.
Tradycyjnie w Starym Siole opieką otoczył nas przedstawiciel miejscowych władz – z Rady Wiejskiej w Dawidowie – nasz przyjaciel Wasyl, który przyjechał na miejsce akcji i uzgodnił z zarządzającym zakładem mechanicznym, znajdującym się w pobliżu cmentarza, udostępnienie nam ujęcia wody, która potrzebna jest do mycia elementów pomnikowych i wykonywania zapraw budowlanych oraz konserwatorskich.
Zarówno pan Wasyl, jak i użyczający wodę Przedsiębiorca wspomagają nas w działaniach na cmentarzu od wielu lat, za co jesteśmy Im ogromnie wdzięczni. Jest to nieoceniona pomoc.
Na początku pracy panie zajęły się oczyszczaniem z chwastów mogił i terenu lapidarium, a panowie mozolnie rozwijali cały rynsztunek związany z doprowadzeniem do cmentarza wody, a jest to odległość około 300 m w linii prostej. Od zaworu w zakładzie mechanicznym należy poprowadzić kolejne odcinki węża ogrodowego (odcinki po 50 i 25 mb, z odpowiednimi połączeniami), aby móc korzystać z wody w miejscu wykonywania prac.

Fot. 2 Oczyszczanie brzegowych odcinków lapidarium z „wchodzących” z otoczenia chwastów i naleciałej ziemi (Agnieszka i Jola)
Obszar lapidarium jest ogrodzony w tylnej części parkanowymi płytami betonowymi, ze względu na występującą tam skarpę ziemną. Płyty te pozwalają zatrzymać masę ziemi, która byłaby spłukiwana na lapidarium podczas opadów deszczu. Jednak boczne odcinki obszaru nie zostały w ten sposób zabezpieczone i choć poziom sąsiadującego terenu nie jest dużo wyższy to jednak ziemia w tych granicach została naniesiona na podłoże ze żwiru i wyrastają tam chwasty.

Fot. 3 Naniesiona ziemia i wyrosłe na niej chwasty w bocznym odcinku lapidarium po lewej stronie
Panie Agnieszka i Jola porządnie się napracowały, aby chwasty te usunąć i zaprowadzić tam porządek

Fot. 4 Odcinek po oczyszczeniu

Fot. 5 Agnieszka odchwaszcza kolejną mogiłę

Fot. 6 Jola oczyściła z chwastów, w tym kolczastych, wnętrze ogrodzenia mogił
Planujemy dodać ogrodzenie płytowe w obu bocznych odcinkach obszaru lapidarium, aby całkowicie zabezpieczyć teren przed tym zjawiskiem. Być może uda nam się to wykonać jeszcze podczas obecnego pobytu(?).
Dorota zajęła się intensywnie porządkowaniem podłoża wokół mogiły Orlęcia, co także wymagało niemałego wysiłku i zajęło sporo czasu.

Fot. 7 Mogiła Orlęcia uporządkowana

Fot. 8 Maciej myje fragment pomnika Antoniny Michlewskiej do sklejenia i krzyż z pomnika Adama Tyrawskiego

Fot. 9 Pomnik Michlewskiej z utrąconym narożnikiem
Jola – z racji zawodu konserwatora zabytków podjęła w dalszej części dnia zadanie uzupełniania konserwatorskiego ubytków w pomnikach, głównie pozostałych po łączeniu w poprzednich latach poszczególnych fragmentów pomnikowych tak, aby wyglądały one estetycznie.

Fot. 10 Uzupełnianie ubytków przy figurze Maryi

Fot. 11 Maryja po „renowacji”

Fot. 12 Kosmetyka konserwatorska przy starym krzyżu

Fot. 13 Boczna i druga strona krzyża podczas „kitowania” łączenia elementów

Fot. 14 …i pozostała jeszcze prawa część spoiny do zalepienia
Męska część grupy, po „uruchomieniu” wody, przystąpiła do pracy przy pomniku Adama Tyrawskiego, aby przygotować go do uzupełnienia dużego ubytku górnej części i osadzeniu żeliwnego krzyża.
Wykonaliśmy zazbrojenie części przeznaczonej do zalania betonem, zamocowania do krzyża brakującego elementu kotwiącego i pomalowania krzyża (to Maciej).

Fot. 15 Zazbrojony pomnik zarządcy u hr. Potockiego

Fot. 16 Pomnik Adama Tyrawskiego – zwieńczenie będzie uzupełnione w tylnej, brakującej części i osadzony żeliwny krzyż

Fot. 17 Malowanie krzyża na pomnik Tyrawskiego (Maciej)
Kolejnego dnia chcemy zalać ubytki betonem i wbetonować krzyż, a po stężeniu masy Jola wykona konserwatorsko wykończenie zwieńczenia.
Tego dnia Maciej jeszcze odkrył zamulone ziemią i zarośnięte trawą dolne części krzyży betonowych Anny Sochackiej i Jana Hupało, aby później zabezpieczyć podłoże przed dalszym spływaniem ziemi.

Fot. 18 Krzyże betonowe osadzone w ziemi w ubiegłych latach – ziemia spłynęła w zagłębienia, zakrywając dolną część napisów

Fot. 19 Usunięta u podstaw ziemia i wstępne wyłożenie fragmentami granitu
Dorota rozpoczęła oczyszczanie z naleciałej ziemi i porośniętych chwastów betonowego obmurza mogiły Józefa Szutera, co zajmie jej jeszcze czas w kolejnym dniu pracy.

Fot. 20 Oczyszczanie betonowego obmurza mogiły Szutera

Fot. 21 Pomnik w Lapidarium, który jest nadal zagadką

Fot. 22 Próba odszyfrowania napisu na pomniku przy innym oświetleniu
Szczęśliwie dzień zakończyliśmy na tych pracach i udaliśmy się do Sióstr na odpoczynek.
Więc… do jutra… cmentarzu.
relacjonował Zbyszek Saganowski
Artykuł przeczytano 5 razy