Wrocław - PAMIĘTA! 82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego
W sobotę 1 sierpnia 2026 roku we Wrocławiu z okazji święta państwowego, Narodowego Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego, upamiętniono 82. rocznicę jego wybuchu i oddano hołd „bohaterom Powstania Warszawskiego – tym, którzy w obronie bytu państwowego, z bronią w ręku walczyli o wyzwolenie Stolicy, dążyli do odtworzenia instytucji niepodległego Państwa Polskiego, sprzeciwiali się okupacji niemieckiej i widmu sowieckiej niewoli zagrażającej następnym pokoleniom Polaków”. [cytat z preambuły ustawy z dnia 9 października 2009 r. o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego (Dz.U. Nr 206, poz.1588)]
Na zaproszenie organizatora w uroczystości uczestniczył poczet sztandarowy TMKK.
Poniżej można się zapoznać z relacją z uroczystości autorstwa Andrzeja Powidzkiego.
Wobec zbliżającego się frontu wojsk radzieckich do Warszawy w dowództwie Armii Krajowej zapadła decyzja o podjęciu otwartej walki zbrojnej w stolicy. Cel Powstania Warszawskiego był dwojaki: po pierwsze związanie walką sił niemieckich, co ułatwiłoby wyzwolenie Warszawy, po drugie podjęcie jawnej działalności administracyjnej przez władze polskie podległe rządowi RP na uchodźstwie przed wkroczeniem wojsk radzieckich.
Decyzja o wywołaniu powstania w Warszawie dojrzewała przez kilka dni, a wpływ na nią wywarło szereg czynników militarnych, politycznych i społecznych, między innymi: przebieg planu „Burza” na Kresach Wschodnich; powołanie 21 lipca 1944 roku w Moskwie tzw. Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (PKWN); rzekoma informacja, że na przedpolach prawobrzeżnej Pragi (dzielnicy Warszawy) pojawiły się radzieckie czołgi; zarządzenie gubernatora dystryktu warszawskiego, aby 100 tysięcy polskich mężczyzn i kobiet w wieku 17 do 65 lat stawiło się do pracy przy budowie umocnień nad Wisłą, przed zbliżającą się Armią Czerwoną.
Nie bez znaczenia również było to, że ludność stolicy miała dość terroru i uciążliwości okupacji, dlatego na decyzję o rozpoczęciu powstania, bez względu na konsekwencje, naprawdę czekano. Wybuchu powstania chciał też Józef Stalin. Liczył, że Armia Krajowa się wykrwawi. Swego rodzaju prowokacją była audycja nadana 30 lipca przez „Radiostację Kościuszki”- podległą Komitetowi Centralnemu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, wzywającą warszawiaków do zorganizowanego zrywu zbrojnego. Takie wezwania nie pozostawały bez odzewu wśród mieszkańców umęczonej Warszawy.
31 lipca 1944 roku komendant główny Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski, ps. „Bór” wydał dowódcy Okręgu Armii Krajowej Warszawa Miasto płk Antoniemu Chruścielowi, ps. „Monter”, rozkaz o rozpoczęciu 1 sierpnia 1944 roku zbrojnego powstania w Warszawie.
Decyzja o wywołaniu powstania w Warszawie dojrzewała przez kilka dni, a wpływ na nią wywarło szereg czynników militarnych, politycznych i społecznych, między innymi: przebieg planu „Burza” na Kresach Wschodnich; powołanie 21 lipca 1944 roku w Moskwie tzw. Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (PKWN); rzekoma informacja, że na przedpolach prawobrzeżnej Pragi (dzielnicy Warszawy) pojawiły się radzieckie czołgi; zarządzenie gubernatora dystryktu warszawskiego, aby 100 tysięcy polskich mężczyzn i kobiet w wieku 17 do 65 lat stawiło się do pracy przy budowie umocnień nad Wisłą, przed zbliżającą się Armią Czerwoną.
Nie bez znaczenia również było to, że ludność stolicy miała dość terroru i uciążliwości okupacji, dlatego na decyzję o rozpoczęciu powstania, bez względu na konsekwencje, naprawdę czekano. Wybuchu powstania chciał też Józef Stalin. Liczył, że Armia Krajowa się wykrwawi. Swego rodzaju prowokacją była audycja nadana 30 lipca przez „Radiostację Kościuszki”- podległą Komitetowi Centralnemu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, wzywającą warszawiaków do zorganizowanego zrywu zbrojnego. Takie wezwania nie pozostawały bez odzewu wśród mieszkańców umęczonej Warszawy.
31 lipca 1944 roku komendant główny Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski, ps. „Bór” wydał dowódcy Okręgu Armii Krajowej Warszawa Miasto płk Antoniemu Chruścielowi, ps. „Monter”, rozkaz o rozpoczęciu 1 sierpnia 1944 roku zbrojnego powstania w Warszawie.

Oddział powstańców warszawskich [fot. ze zbioróow NAC]
Powstanie warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godz. 17.00 i trwało do 2 października 1944 roku. Cel militarny, jakim było zadanie śmiertelnego ciosu niemieckiemu okupantowi i samodzielne wyzwolenie stolicy Polski – Warszawy, jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej, łączył się z celem politycznym, że uda się w ten sposób wzmocnić międzynarodową pozycję Rzeczypospolitej Polskiej i jej rządu na uchodźstwie oraz powstrzymać realizowany przez dyktatora Józefa Stalina proces podporządkowania Polski.
Po wybuchu powstania dowództwo Armii Czerwonej na rozkaz Józefa Stalina wstrzymało ofensywę na kierunku warszawskim na linii Wisły i odmawiało udzielenia powstańcom poważniejszej pomocy. Wsparcie udzielone powstańcom przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię miało natomiast ograniczony charakter, co wpłynęło w sposób istotny na sytuację w walczącej Warszawie.
W rezultacie słabo uzbrojone oddziały powstańcze prowadziły samotną, heroiczną walką z przeważającymi siłami niemieckimi, zakończoną podpisaniem układu o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie.
W nocy z 2 na 3 października, po 63 dniach heroicznej walki powstańców z wojskami niemieckimi w podwarszawskim Ożarowie w kwaterze SS-Obergruppenführera Ericha von dem Bacha-Zelewskiego, dowodzącego niemieckimi wojskami w Warszawie, przedstawiciele Komendy Głównej Armii Krajowej płk Kazimierz Iranek-Osmecki ps. „Jarecki” i ppłk Zygmunt Dobrowolski ps. „Zyndram” podpisali układ o zaprzestaniu działań wojennych. Porozumienie z Niemcami zakładało, że żołnierze Armii Krajowej po zdaniu broni będą traktowani jak jeńcy wojenni zgodnie z konwencją genewską z 1922 roku.
Powstańców, w tym gen. Tadeusza Komorowskiego, wywieziono do obozów jenieckich. Część trafiła także do niemieckich obozów pracy, niektórzy do obozów koncentracyjnych. Około 3,5 tyś. żołnierzy - powstańców wmieszało się w opuszczający miasto tłum ludności cywilnej i uniknęło niewoli.
Niemcy zagwarantowali też ludności cywilnej, że nie będzie w stosunku do niej stosowana odpowiedzialność zbiorowa. Mieszkańcy Warszawy mieli zostać wysiedleni, ale zobowiązano się zabezpieczyć pozostałe w mieście mienie. Mimo tych zapewnień z około 500 tyś. cywilów wypędzonych z miasta hitlerowcy ponad 100 tyś. wysłali na przymusowe roboty do Rzeszy, a dalsze kilkadziesiąt tysięcy umieścili w obozach koncentracyjnych. Opustoszałe miasto zostało ograbione i niemal całkowicie spalone i zburzone. [Dop. aut. Przed wojną Warszawę nazywano Paryżem Północy. Było to piękne, tętniące życiem miasto. W 1939 roku stolica Polski liczyła 1,289 miliona mieszkańców, w tym 32% Żydów].
Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 roku do walki w stolicy przystąpiło około 40-50 tysięcy powstańców i mieszkańców miasta. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło około 17 tyś. powstańców, a około 20 tyś. zostało rannych. Według różnych źródeł, w czasie powstania od 150 tyś do 200 tyś. warszawiaków zostało zabitych, rannych lub uznanych za zaginionych. Straty niemieckie wyniosły blisko 25 tyś. zbitych oraz rannych.
Powstanie Warszawskie było kulminacyjnym momentem działania Podziemnego Państwa Polskiego, walką o wolną Polskę, która ostatecznie przyniosła zwycięstwo. Wieńczyło w najbardziej bohaterski sposób wysiłek zbrojny Podziemnego Państwa Polskiego, które było wyjątkowym zjawiskiem w całej okupowanej Europie i świadczyło o bohaterstwie Polaków. Powstanie Warszawskie jest uznawane za jedno z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii Polski.
W uzasadnieniu do ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego zapisano, że „uhonorowanie dnia wybuchu Powstania Warszawskiego jest oddaniem hołdu wszystkim bohaterom Powstania Warszawskiego, znanym i bezimiennym, walczącym z bronią w ręku lub czynnie wspomagającym walczących Powstańców, budujących państwo, ale również tym działającym w konspiracji. W ten sposób wolna Polska może spłacić swój dług wdzięczności”. 1 sierpnia w całej Polsce upamiętniane są rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego.
We Wrocławiu uroczystość upamiętniająca 82. rocznicę wybuchu Powstania odbyła się na Promenadzie Staromiejskiej, przy pomniku „Obrączka”. Pomnik „Obrączka” upamiętnia rotmistrza kawalerii Wojska Polskiego II RP Witolda Pileckiego (ur. 13 maja 1901 r. w Ołońcu – zm. 25 maja 1948 r. w Warszawie) – uczestnika Powstania Warszawskiego; współzałożyciela konspiracyjnej Tajnej Armii Polskiej powołanej 9 listopada 1939 roku, podporządkowanej później Związkowi Walki Zbrojnej; żołnierza Armii Krajowej; dobrowolnego więźnia i organizatora ruchu oporu w KL Auschwitz; autora raportów o Holocauście. Po wojnie prowadził działalność wywiadowczą na rzecz Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie – rządu londyńskiego. Aresztowany 8 maja 1947 roku przez powojenną władzę Polski został oskarżony o działania na szkodę państwa – zdradę stanu i narodu. Pokazowy proces rtm. Witolda Pileckiego rozpoczął się 3 marca 1948 roku w Warszawie i zakończył się najwyższym wymiarem kary – karą śmierci. Wyrok wykonano 25 maja 1948 roku w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Wrocławską uroczystość zorganizowali wspólnie: Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Dolnośląskiego, Dolnośląski Urząd Wojewódzki oraz Oddział Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu. Uroczystość miała charakter państwowy i została przeprowadzona zgodnie z ceremoniałem wojskowym sił zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
Uroczystość prowadził Jacek Cielecki specjalista Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN we Wrocławiu. Podkreślenie patriotycznego charakteru oraz nadania właściwej oprawy uroczystości zapewnili zgodnie z ceremoniałem wojskowym żołnierze Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych im. gen. Jakuba Jasińskiego we Wrocławiu i instrumentaliści Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych we Wrocławiu: trębacz i werblista oraz jeden poczet chorągwiany i siedem pocztów sztandarowych.
Hołd tysiącom ofiar Powstania Warszawskiego oraz wszystkim tym, którzy walczyli w Powstaniu i których dotknęły represje ze strony niemieckiego okupanta oddali przed pomnikiem licznie przybyli: posłowie Sejmu RP i Parlamentu Europejskiego, przedstawiciele władz rządowych i samorządowych zarówno województwa dolnośląskiego, jak i miasta Wrocławia oraz wrocławskie rodziny żyjących i nieżyjących Powstańców mieszkających na Dolnym Śląsku. Przedstawiciele: korpusu dyplomatycznego; służb mundurowych, w tym: wojska, Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej i Służby Więziennej; duchowieństwa różnych wyznań; wielu instytucji państwowych, wojewódzkich oraz miejskich, a także organizacji kombatanckich, stowarzyszeń i związków oraz mieszkańcy Wrocławia.
Gościem honorowym był żołnierz Armii Krajowej uczestnik legendarnego zrywu sprzed 82. lat akcji „Burza” porucznik Włodzimierz Ruśkiewicz ps. Ryś - rocznik 1930, harcerz Szarych Szeregów, łącznik i listonosz Harcerskiej Polowej Poczty Szarych Szeregów. Bohatera przywitały gromkie oklaski.
O godzinie 17.00 we Wrocław zabrzmiały syreny alarmowe. Miasto zatrzymało się na minutę, by oddać hołd uczestnikom bohaterskiego zrywu oraz cywilnym Ofiarom niemieckiej zbrodni dokonanej w walczącej przez 63 dni stolicy.
Zanim rozpoczęła się część oficjalna uroczystości, minutą ciszy uczczono pamięć Bohaterów Powstania Warszawskiego mieszkających na Dolnym Śląsku, którzy w tym roku odeszli na wieczną wartę i przywołano: Marię Urbaniec-Downarowicz ps. Myszka, łączniczkę i sanitariuszkę – odeszła 1 maja 2026 r., miała 98 lat; Annę Ziomecką ps. Ania i Anka, sanitariuszkę – odeszła 15 lipca 2026 r., miała 99 lat; major Wandę Kiałkę z domu Cejko, ps. Wilia, Marika i Erka - żołnierza Armii Krajowej - łączniczkę i sanitariuszkę Okręgu Wieleńskiego AK. Odeszła 16 lipca 2026 roku – miała 103 lata. [Dop. aut. uroczystości pogrzebowe śp. mjr Wandy Kiałki odbędą się 5 sierpnia 2026 roku. Msza św. żałobna zostanie odprawiona o godz. 10:00 w Kościele Garnizonowym we Wrocławiu przy ul. Świętej Elżbiety. Po nabożeństwie nastąpi odprowadzenie Zmarłej na Cmentarz Parafialny św. Wawrzyńca we Wrocławiu przy ul. Bujwida 51].
Następnie uczestnicy obchodów zgromadzeni przed pomnikiem upamiętniającym rotmistrza Witolda Pileckiego odśpiewali hymn Polski i były przemówienia.
Jako pierwszy głos zabrał przedstawiciel Światowego Związek Żołnierzy Armii Krajowej z Okręgu Dolnośląskiego: prof. dr hab. Stanisław Ułaszewski - prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Dolnośląskiego. Jest to dla mnie dziś duży zaszczyt i honor, że nie z obowiązku z potrzeby serca mogę dziś się podzielić z Państwem osobistą refleksją na temat 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Jest to ważna wiedza historyczna, szczególnie ważna dla młodego pokolenia w aspekcie kreowania odwagi cywilnej, ducha patriotyzmu, tożsamości narodowej i polskiej państwowości. Tak samo my dorośli, powinniśmy się dziś wspiąć ponad wszelkie podziały i okazać szacunek tej historyczne, patriotycznej sztafecie wolności. Powstanie Warszawskie udowodniło światu, że Polacy, jeśli chodzi o sprawy wolności, to są gotowi zapłacić nawet najwyższa cenę, bez żadnego kompromisu. Taką wysoką cenę zapłacili też powstańcy warszawscy, którzy swą krwią obmyli prawie wszystkie ulice Warszawy. To było legendarne pokolenie Kolumbów, wychowane na książkach Henryka Sienkiewicza. Mówili o tym, że nie obawiali się śmierci, ale tego, że mogą stchórzyć i że nikt nie będzie pamiętał. – mówił Stanisław Ułaszewski.
Stanisław Ułaszewski wspomniał też o tragedii ludności cywilnej Warszawy, a także najmłodszych powstańcach przywołując postać 12-letniego powstańca, kaprala Witolda Modelskiego ps. Warszawiak, łącznika w batalionie „Gozdawa”, którego postać była inspiracją do upamiętnienia młodocianych powstańców i powstała rzeźba Pomnika Małego Powstańca przy ul. Podwale w Warszawie. Rzeźba z brązu przedstawia kilkuletniego chłopca w opadającym na czoło niemieckim hełmie z orzełkiem i namalowana biało czerwoną opaską, w za dużych butach i płaszczu oraz pistoletem maszynowym przewieszonym przez ramię. Mówił też o hymnie powstańczym, popularnej piosence „Warszawskie dzieci”, której fragment jest umieszczony na murze przy Pomniku Małego Powstańca.
Przytoczył sytuację jaka przydarzyła się kpt. Stanisławowi Wołczyńskiemu ps. Kazimierz, obecnie honorowemu prezesowi ŚZŻAK Okręgu Dolnośląskiego, który musiał w wieku 14 lat patrzeć na śmierć swojego ojca i samotnie go pochować gruzach rozwalonego domu i przywołał kolejne historie uczestników powstania, w tym tych, którzy po wojnie zamieszkali we Wrocławiu.
Powstanie Warszawskie to był bój nie tylko o wyzwolenie stolicy spod okupacji niemieckiej, ale to był bój o to, jaka będzie Polska i czyja będzie po zakończeniu II wojny światowej, czy będzie wolnym krajem. Taki był głęboki sens Powstania Warszawskiego – stwierdził prezes Ułaszewski.
Na zakończenie swojego wystąpienia Stanisław Ułaszewski poinformował o zawiązaniu się komitetu budowy we Wrocławiu pomnika poświęconego Armii Krajowej, który ma łączyć różne środowiska, ponad podziałami.
Następnie przemówienie okolicznościowe wygłosił Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii i powiedział m.in.: Powstańcy walczyli o honor, o swoje miasto, o wolność i niepodległość narodu polskiego. I dzisiaj stoimy tutaj w wolnej Polsce, z różnych stron sceny politycznej, żeby wyrazić cześć, złożyć hołd wobec ich heroicznej walki. Podkreślił, że bez Powstańców Warszawy i żołnierzy Armii Krajowej nie byłoby wolnej Polski po 1989 roku.
Anna Żabska, wojewoda dolnośląska, przypomniała, że na Dolnym Śląsku żyje jeszcze ośmioro Powstańców Warszawskich. Mówiła o zobowiązaniu do odwagi, wrażliwości na drugiego człowieka oraz budowania dialogu, którego uczą świadkowie historii. Nie chodzi o to, aby kolejne pokolenia żyły wojną, zastanawiały się, czy byłyby zdolne do podobnego bohaterstwa. Sens naszej pamięci o Powstaniu jest inny – aby przynajmniej raz w roku zatrzymać się i przypomnieć sobie, jak wielką wartością są pokój i wolność. Bo właśnie o to walczyli Ci, których dziś wspominamy – podsumowała wojewoda Anna Żabska.
dr hab. Kamil Dworaczek, dyrektor Oddziału IPN we Wrocławiu przypomniał postać rotmistrza Witolda Pileckiego, patrona miejsca uroczystości, uczestnika Powstania Warszawskiego oraz postać Barbary Garncarczyk ps. Pająk. Oboje walczyli w Zgrupowaniu Chrobry II, a ich wojenne losy na krótko były związane z późniejszymi Ziemiami Zachodnimi. Witold Pilecki trafił do obozu Lamsdorf – dzisiaj Łambinowice w woj. opolskim, a Barbara Gancarczyk do wojennego Wrocławia, jako robotnik przymusowy. To przykład dwóch osób, dla których Ziemie Zachodnie były tylko krótkim epizodem. Ale wielu powstańców i warszawiaków odnalazło swój drugi dom właśnie na Ziemiach Zachodnich, na Dolnym Śląsku, tutaj we Wrocławiu. To pokazuje, że historia Powstania Warszawskiego jest również częścią historii naszego miasta – mówił dyrektor Dworaczek.
Głos zabrali również: Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego; dr Ryszard Kessler, Wiceprezydent Wrocławia.
Po przemówieniach prowadzący uroczystość zakomunikował, iż Zarząd Okręgu Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej uchwałą nr 1 / 2026, w uznaniu zasług za wspieranie Związku w działaniach statutowych postanowił uhonorować jedną osobę Medalem Pamiątkowym „Wierni AK-owskiej Przysiędze i trzy osoby Medalem Pamiątkowym Okręgu Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Medale wręczył prof. dr hab. Stanisław Ułaszewski.
Później została odmówiona wspólnie modlitwa ekumeniczna za wszystkich, którzy stracili życie w walce z okupantem, a także osoby z kolejnych pokoleń. Modlitwę poprowadzili przedstawiciele kościoła rzymskokatolickiego, prawosławnego, ewangelicko-augsburskiego i greckokatolickiego.
Wyrazem hołdu dla bohaterskich Powstańców, którzy oddali życie w obronie stolicy i kraju był poprowadzony przez por. Wilkosza uroczysty Apel Pamięci, zakończony salwą honorową dla uczczenia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Po salwie przy pomniku upamiętniającym rtm. Witolda Pileckiego, zebrani wyrazili hołd Bohaterom poprzez tradycyjne złożenie kwiatów i zapalenie zniczy. Hołd złożyło około 50 delegacji - przedstawicieli i organizacji różnego szczebla. Hołd Bohaterom oddało ponadto wiele osób prywatnych. Uroczystość zakończył, zagrany przez trębacza sygnał ”Cisza”.
CZEŚĆ i CHWAŁA BOHATEROM!
Tekst i zdjęcia Andrzej Powidzki
Wrocław, 1 sierpnia 2026 r.
Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_warszawskie
publ. 02.08.2026
Artykuł przeczytano 6 razy