81. rocznica wrocławskich „marszów śmierci”
Upamiętnienie ewakuacji do obozu macierzystego KL Gross-Rosen więźniów z czterech wrocławskich filii obozu.
W piątek, 23 stycznia 2026 roku we Wrocławiu, odbyła się okolicznościowa uroczystość upamiętniająca ofiary tzw. marszów śmierci z czterech wrocławskich filii obozu koncentracyjnego KL Gross-Rosen do obozu macierzystego (głównego) ulokowanego niedaleko dzisiejszej wsi o nazwie Rogoźnica, gm. Strzegom. Uroczystość miała miejsce przy pomniku ofiar KL Gross-Rosen na terenie Dolnośląskich Zakładów Produkcyjno-Usługowych „DOZAMEL” przy ul. Fabrycznej 10. Wydarzenie zorganizował wrocławski Oddział IPN.
Poniżej można się zapoznać z relacją z uroczystości autorstwa Andrzeja Powidzkiego.
Pomnik, przy którym odbyła się uroczystość, znajduje się na terenie dawnych zakładów „FAMO” (Fahrzeug–u. Motorenwerke G.M.B.H. Breslau), gdzie pod koniec wojny funkcjonowała jedna z czterech wrocławskich filii niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Gross-Rosen: obóz pracy przymusowej Arbeitslager – AL Breslau I.
Zakłady FAMO w czasie II wojny światowej prowadziły produkcję na potrzeby przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy, już od 1939 roku w FAMO produkowano wozy bojowe, amfibie, a nawet silniki do okrętów podwodnych. Podczas wojny, w FAMO pracowało ponad 4000. osób i byli nimi głównie więźniowie obozu koncentracyjnego KL Gross-Rosen. W grudniu 1944 roku, w związku ze zbliżaniem się frontu ewakuowano załogę niemiecką, a w styczniu 1945 roku ewakuowano więźniów obozów pracy przymusowej do obozu macierzystego KL Gross-Rosen. Wcześniej wyposażenie zakładów częściowo usunięto, częściowo zniszczono. Podczas walk o Wrocław, które toczyły się od lutego do maja 1945 roku zakłady FAMO zostały zniszczone w 80%.
W 1947 roku, na trenie byłych zakładów FAMO, rozpoczęto budowę przedsiębiorstwa pod nazwą Fabryka Wielkich Maszyn Elektrycznych. W 1948 roku nazwę Fabryka Wielkich Maszyn Elektrycznych przemianowano na Dolnośląskie Zakłady Wytwórcze Maszyn Elektrycznych „DOLMEL” imienia Feliksa Dzierżyńskiego, które dały podwaliny pod dzisiejszy „DOZAMEL”.
Na terenie „DOZAMEL” znajdują się dwa miejsca upamiętniające tragiczne czasy wojennej martyrologii więźniów obozów pracy przymusowej we Wrocławiu. Pomnik poświęcony pamięci tysięcy pomordowanych więźniów obozu koncentracyjnego filii KL Gross-Rosen znajdujący się przy hali A 2 oraz symboliczna „cegiełka” - tabliczka, umieszczona na filarze bramy wjazdowej na teren „DOZAMEL”, która jest symbolem pamięci o ofiarach obozów pracy przymusowej funkcjonujących we Wrocławiu. Cegiełka jest jedną z wielu umieszczonych na ścianach wrocławskich budynków, w miejscach pracy przymusowej Polaków w latach 1940-1945.
Miejsce pamięci narodowej przy budynku A2, z biegiem lat ulegało przeobrażeniom. Najpierw, w kwietniu 1966 roku, na zewnętrznej ścianie budynku A2, ówczesnych zakładów „DOLMEL” umieszczono pierwszą dużą metalową tablicę pamiątkową z inskrypcją: TU / MIEŚCIŁ / SIĘ / W LATACH / OKUPACJI / OBÓZ / KONCENTRACYJNY, / FILIA / GROSS- / ROSEN. Poniżej tego napisu widoczna jest niewielka płaskorzeźba przypominająca przypinkę-odznakę z literą „P” i drutem kolczastym, a pod nią napis: PAMIĘCI TYSIĘCY POMORDOWANYYCH WIĘŹNIÓW POŚWIĘCAMY TE TABLICE / ZAŁOGA / DOLMELU / WROCŁAW - KWIECIEŃ 1966.

W 1979 roku przebudowano to miejsce pamięci, poszerzono i złożono ziemię z ważnych pól bitewnych, dodając po lewej stronie istniejącej już tablicy drugą tablicę o treści: W 34 ROCZNICĘ / ZAKOŃCZENIA / II WOJNY ŚWIATOWEJ / - ZWYCIĘSTWA / NAD FASZYZMEM / ZŁOŻONO ZIIEMIĘ / Z PÓL BITEWNYCH / WESTERPLATTE / LENINO / MONTE CASSINO / WARSZAWY / BERLINA / WROCŁAW 9 V 1979.
Ponadto, na szczycie środkowego segmentu pomnika, oddzielającym obie tablice, widnieje metalowa płaskorzeźba orła, wyobrażenie powojennego godła państwowego - orła bez korony. Na tym samym segmencie, poniżej orła, umieszczona jest w niszy metalowa urna w kolorze złotym z metalowymi tabliczkami. Na górnej tabliczce przypominającej kształt odznaczenia „Medal Grunwaldzki” widnieją symboliczne miecze grunwaldzkie. Na drugiej, umieszczonej poniżej znajduje się napis: 1939-1940. Urna zawiera ziemię z pól bitewnych, na których walczyli pracownicy Dolmelu. W 1981 roku umieszczono na środkowym segmencie, poniżej urny, krzyż chrześcijański.
Pomnik ma skłaniać do refleksji nad tragizmem wojennej martyrologii i jest dowodem pamięci pracowników Dozamelu i Wrocławskiego Parku Technologicznego oraz mieszkańców miasta o funkcjonujących w centrum miasta Wrocław obozach pracy przymusowej AL Breslau I i AL Breslau II, które były wrocławską filią niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Gross-Rosen.
***
W wyniku rozpoczętej 12 stycznia 1945 roku ofensywy 1. Frontu Ukraińskiego przystąpiono do pospiesznej ewakuacji więźniów z obozów pracy przymusowej na rzecz gospodarki III Rzeszy położonych w pobliżu frontu. Dotyczyło to między innymi piętnastu filii obozu koncentracyjnego Gross-Rosen, w tym czterech wrocławskich: AL Breslau-Lissa, znajdował się na terenie dzisiejszego osiedla Leśnica, w pobliżu koszar wojskowych, zajmowanych obecnie przez 10. Brygadę Łączności; AL Breslau I i AL Breslau II, znajdujących się przy obecnej ul. Fabrycznej; filii podobozu kobiecego (Frauenarbeitslager) FAL Breslau-Hundsfeld, znajdowała się w dzisiejszej dzielnicy Psie Pole przy ul. Bierutowskiej.
Niektóre kolumny więźniów kierowano na piechotę do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Gross-Rosen. Kilkudniowe przemarsze kolumn ewakuacyjnych w mroźną zimę - mróz sięgał nawet minus 20 stopni Celsjusza - prowadzono przeważnie zaśnieżonymi bocznymi drogami. Więźniowie zamarzali, umierali z głodu, a nie mający sił iść dalej byli zabijani przez eskortujących strażników. Marsze tych kolumn przekształciły się w tzw. „marsze śmierci”, jak nazywa je powojenna historiografia.
Z objętego działaniami wojennymi Wrocławia, w kierunku Gross-Rosen jako pierwsi, bo już 23 stycznia 1945 roku, wyruszyli więźniowie AL Breslau-Lissa, znajdującego się w Leśnicy. Według różnych szacunków, w liczącej od 600 – 1000 osób kolumnie więźniów, w większości mężczyzn, przeważającą grupę stanowili Polacy, ale byli także Ukraińcy, Rosjanie, Jugosłowianie, Czesi i Francuzi. Do przejścia było około 70 km – dokładna trasa marszu nie jest znana. Według nielicznych relacji, podobno wszyscy więźniowie ten marsz przeżyli, pomimo ciężkich warunków pogodowych, choć trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę podobne marsze, które szły w tym samym czasie z terenów dzisiejszych Miłoszyc czy Brzegu Dolnego, podczas których wielu więźniów straciło życie.
Wymarsz więźniów z ulokowanych w centrum miasta filii AL Breslau I i AL Breslau II (teren powojennych zakładów Dolmelu i Pafawagu), rozpoczął się pomiędzy 24 a 26 stycznia 1945 roku i trwał ponad tydzień. Najprawdopodobniej 24 stycznia 1945 roku została ewakuowana kobieca filia FAL Breslau-Hundsfeld z dzisiejszego Psiego Pola.
Kolumny ewakuacyjne docierające do KL Gross-Rosen lokowano w niewykończonych blokach tzw. obozu oświęcimskiego. W obozie panował coraz większy chaos, zaznaczyły się trudności aprowizacyjne – był głód, zaprzestano też pracy w kamieniołomie. Kiedy 4 lutego 1945 roku wojska Armii Czerwonej wznowiły natarcie z przyczółka odrzańskiego w rejonie Brzegu i Oławy, zarysowało się bezpośrednie zagrożenie obozu macierzystego KL Gross-Rosen.
8 lutego 1945 roku ruszyła właściwa operacja dolnośląska wojsk 1. Frontu Ukraińskiego z przyczółka w rejonie Ścinawy. Wówczas pospiesznie zestawiono w obozie KL Gross-Rosen kolumny ewakuacyjne, które upychano na miejscowej stacji do otwartych wagonów – węglarek i kierowano do obozów w głąb Rzeszy. Kilkudniowego transportu w drastycznych warunkach, praktycznie bez jedzenia i odpowiedniego ubrania w srogą zimę, nie wytrzymało bardzo dużo osób. Ewakuacja była najtragiczniejszym okresem w działalności obozu, zginęło wiele tysięcy więźniów.
Natomiast komendantura KL Gross-Rosen znalazła nową siedzibę w AL Reichenau w Rychnowie – koło Jablonca w Czechach, skąd do końca wojny administrowała czynnymi jeszcze podobozami. W obozie pozostał jeszcze oddział SS-manów, z grupą kilkudziesięciu więźniów funkcyjnych, których zadaniem było palenie akt oraz zacieranie śladów popełnionych zbrodni. Na teren opuszczonego obozu w Rogoźnicy (KL Gross-Rosen) 13 lutego 1945 roku wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej. Ogółem przez KL Gross-Rosen obóz macierzysty i jego filie przeszło około 120 000 więźniów, w tym również więźniowie nierejestrowani, przywożeni do obozu na egzekucje i ewakuowani z innych obozów. Do najliczniejszej grup narodowościowych w obozie należeli obywatele polscy (w tym narodowości żydowskiej), spory odsetek stanowili także węgierscy Żydzi, obywatele Związku Radzieckiego, Belgowie i Francuzi, Czesi, Austriacy i Niemcy, mniej liczną grupę stanowili m.in. Grecy, Litwini, Luksemburczycy, Norwegowie, Słoweńcy, a nawet Chińczycy i Hiszpanie. Dla około 40 000 z nich KL Gross-Rosen stanowił kres ich drogi życiowej.
W ramach działalności Głównej Komisji Badań Zbrodni Hitlerowskich w Polsce doprowadzono do ekstradycji kilku członków załogi KL Gross-Rosen i postawienia ich przed polskimi sądami. Jednak podczas tych procesów zabrakło głębszej wiedzy o obozie, co nie pozwoliło na pełną ocenę wydarzeń i zachowań oskarżonych. Na przeszkodzie stawał brak dokumentacji obozowej zniszczonej w przeddzień kapitulacji Trzeciej Rzeszy.
***
W piątkowej uroczystości konferansjerkę prowadziła Kamilla Jasińska, wicedyrektorka Oddziału IPN we Wrocławiu. Podkreślenie patriotycznego charakteru oraz nadania właściwej oprawy uroczystości zapewnili żołnierze 2. Wojskowego Szpitala Polowego z Wrocławia oraz instrumentaliści Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych we Wrocławiu: trębacz i werblista.
Uroczystość uświetniły sztandary: wspólny Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej i wrocławskiego środowiska żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty we Wrocławiu; Husarz. Głównej Wojskowej Szkoły Średniej we Wrocławiu; Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę - Oddział Wojewódzki Wrocław i proporzec Klubu Ludzi ze Znakiem „P” – prezentowane przez młodzież szkoły Husarz.
W uroczystości uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz rządowych i samorządowych województwa dolnośląskiego oraz miasta Wrocław, żołnierze WP reprezentujący kilka jednostek garnizonu Wrocław i przedstawiciele innych służb mundurowych, przedstawiciele Muzeum z Gross-Rosen oraz delegacje różnych instytucji, stowarzyszeń i związków kombatanckich. Nie zabrakło także młodzieży z Liceum Ogólnokształcącego nr XVII im. Agnieszki Osieckiej we Wrocławiu oraz Husarz. Główna Wojskowa Szkoła Średnia we Wrocławiu.
Po odśpiewaniu hymnu państwowego, Kamilla Jasińska serdecznie przywitała wszystkich Gości, a w sposób szczególny jedynego przybyłego na uroczystość świadka historii, Panią Leokadię Wieczorek, przedstawiciela Stowarzyszenia Polaków Represjonowanych przez III Rzeszę – członków Klubu Ludzi ze Znakiem „P”.
Później, już w trakcie uroczystości mówiła o historii robotników przymusowych pracujących we Wrocławiu, więźniach obozu AL Breslau i ich ewakuacji w styczniu 1945 roku oraz przedstawiła genezę powstania miejsca pamięci narodowej na obecnym terenie spółki „DOZAMEL”.
Jako pierwszy głos zabrał: Piotr Sebastian Kozdrowicki, I wicewojewoda dolnośląski, który zamiast przemówienia zacytował fragment ze wspomnień Mariana Rajskiego, więźnia pracy AL Dyhernfurtch II mieszczącego się w Brzegu Dolnym, był to podobóz który podlegał KL Gross-Rosen.
Następnie przemawiali Kamil Dworaczek, dyrektor Oddziału IPN we Wrocławiu i Wojciech Bogusz, prezes zarządu spółki „DOZAMEL”. Kamil Dworaczek mówił o tym, że na Dolnym Śląsku znajdowała się bardzo duża ilość obozów pracy przymusowej, które dostarczały zakładom III Rzeszy tanią siłę roboczą i jednym z nich był AL Breslau I mieszczący się na dzisiejszym terenie spółki „DOZAMEL”. Ich ewakuacja, która do historii przeszła pod nazwą ”marsze śmierci”, była niczym innym, jak pewną formą ludobójstwa – mówił dyrektor Dworaczek.
Po wystąpieniach została odmówiona modlitwa ekumeniczna za wszystkich, którzy stracili życie w niemieckich obozach koncentracyjnych i obozach pracy przymusowej podczas II wojny światowej. Modlitwę prowadzili: ksiądz ppor. Przemysław Ciosa, rzymskokatolicki kapelan z parafii wojskowo-cywilnej pw. św. Elżbiety – Kościół Garnizonowy we Wrocławiu oraz ksiądz mitrat Grzegorz Cybulski, prawosławny kapelan Wojewódzkiej Komendy Policji. Po modlitwie przystąpiono do składania wieńców, kwiatów i zniczy pamięci przed pomnikiem.
Uroczystość zakończyła wspólna fotografia uczestników biorących udział w wydarzeniu.
Tekst i zdjęcia Andrzej Powidzki
publ. 25.01.2026
Artykuł przeczytano 80 razy