Relacje, sprawozdania
Semper Fidelis
“SEMPER FIDELIS”- hasło to przyświecało spektaklowi, poświęconemu patronowi Szkoły Podstawowej nr 2 w Wołowie- Orlętom Lwowskim.
.jpg)
Kilkadziesiąt minut uczniowie szkoły siedzieli w ciszy przerywanej oklaskami. To nie była zwykła szkolna akademia. Mali aktorzy- uczniowie klas II, IV i V z wielkim zaangażowaniem wcielali się w rolę batiarów śpiewając energicznie lwowskie piosenki. Ogromne wrażenie wywarła scena walk o Lwów- pantomima, gra światła i cienia, powiewające biało-czerwone flagi, rockowa muzyka i archiwalne zdjęcia Lwowa i dzielnych Orląt. Tym ostatnim uczniowie oddali hołd, dedykując im nostalgiczne pieśni, poezję i zapalając znicze..jpg)
Spektakl dopełniło pozytywne przesłanie uczniów z nadzieją na przyjaźń i pokój, wyśpiewane w słowach piosenki z musicalu „Metro”- „Wieża”. „ Pamiętajmy o naszych bohaterach, ich poświęceniu, odwadze, ale nie pielęgnujmy nienawiści do drugiego narodu”- mówi jeden z aktorów..jpg)
Inscenizacja ta- jeden z punktów uroczystych obchodów Dnia Patrona Szkoły była podsumowaniem i zakończeniem rocznego projektu edukacyjnego „SEMPER FIDELIS”. Uczniowie i goście mogli również oglądnąć wystawę fotografii rodzinnej „Historia zaklęta w obiektywie” oraz wystawę plastyczną „Lwów- dom rodzinny moich dziadków”. .jpg)
Podczas realizacji projektu uczniowie brali udział w lokalnych konferencjach, akcjach o tematyce kresowej, spotkaniach z kresowiakami i przedstawicielami Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej. Efektem pracy zespołowej uczniów „Tropimy Ślady naszej historii”(wywiady ze świadkami historii, dziadkami, poszukiwanie pamiątek rodzinnych, starych fotografii) były wystawy i gazetki szkolne.

Uczestnicy spektaklu:
A. Bicz, K. Blicharz, K. Boguszewski, J. Bolek, W. Charchut, K. Cieślik, A. Czyżowski,
B. Gałecki, M. Gibes, M. Gruda, E. Grzesiak, A. Holeniewska, H. Homerski, A. Hulewicz,
D. Józek, K. Krężel, P. Sękowski, F. Sobolewski, M. Stołyhwo, K. Szatkowska, S. Szulak, T. Taper, M. Urbaniak, D. Wielichowska, P. Ziółkowski, J. Adamska, A. Antochów, A. Barańska, D. Grodzki, A. Harwas, K. Kaduszkiewicz, M. Łyszczarz, W. Mikołajczyk, P. Rykowska, K. Salomon,
P. Skikiewicz, D. Szewczuk. K. Cepok, Z. Chlebowska, O. Błaszak, K. Boratyniec, F. Cierpiał,
D. Cieślik, W. Czech, F. Drozdowski, K. Jackowski, L. Jasińska, N. Morga, D. Myszyński,
A. Olcha, W. Papierniak, T. Pirek, Z. Rudnicka, M. Sieklicka, F. Wachowicz, T. Wygoda.
R.Z
Na wschód – tam, gdzie rodzi się nowy dzień!
Na wschód – tam, gdzie rodzi się nowy dzień!
W ostatnich miesiącach dość często dowiadujemy się, że nasi samorządowcy pojechali z wizytą na Ukrainę. W telewizji oglądamy podróże naszych władz do Kijowa. Wspólnie z Ukraińcami jesteśmy gospodarzami Euro 2012. Ile jednak faktycznie wiemy o tym drugim pod względem wielkości kraju Europy? Czy go znamy?
W wielkim skrócie Ukraina to ogromny fragment historii także naszego kraju, piękne krajobrazy, serdeczni, otwarci i przyjaźnie nastawieni ludzie, niskie ceny i ... drogi równie fatalne jak nasze.
Aby choć trochę poznać inny kraj trzeba tam pojechać, spotkać się z ludźmi, słuchać ich i rozmawiać z nimi. 20 września wyruszyła z Wrocławia wyprawa na Wołyń. Uczestnicy pochodzili z różnych stron kraju. Reprezentowali wiele zawodów. Połączyła ich pamięć o ludziach i miejscach na terenie rejonu bereźneńskiego w obwodzie rówieńskim na Ukrainie.
Wyprawa dzieliła się na dwie grupy. Pierwszą stanowili seniorzy urodzeni na Wołyniu, którzy pielgrzymowali do grobów swoich bliskich i miejsc swoich narodzin. Drugą, mniej liczną grupę, stanowili ludzie młodzi, którzy chcieli zobaczyć ziemie znane im z opowiadań i wspomnień dziadków oraz z lektury, najczęściej Sienkiewicza, nierzadko w filmowym wydaniu. Wspólnie chciano wykarczować krzewy i las, którymi przez 70 lat zarastał cmentarz parafialny w Rudni Potaszni, dzisiejszych Jackowiczach.
Wyprawa dotarła na Wołyń 21 września. Seniorów zakwaterowano w polskiej parafii w Równem. Ci, którzy przyszli na świat pod tutejszym niebem, jak Odyseusz przywędrowali do swej ukochanej Itaki. Kolejne dni i możliwość spaceru po miejscu narodzin, wejścia do kościoła, w którym otrzymali chrzest czy modlitwa nad grobami bliskich przywołały w nich deszcz wspomnień, które płynęły z głębi serca, rozniecając minione tęsknoty. Powróciły też dawne cienie. Odżyły minione dni, które tu i teraz nabierały ponownie barw i ostrości. Wystarczył jakiś gest, zapach, smak, spojrzenie, by niczym w wehikule czasu przenieść się w przeszłość.
W tym samym czasie druga grupa spotykała się z władzami rejonu i lokalnych rad, które były bardzo życzliwe i przychylne całemu przedsięwzięciu. Leśnicy załatwili drewno na parkan, a tutejsi mieszkańcy ogrodzili teren. Od rana do wieczora wrzała praca na cmentarzu. Razem wylewali poty Ukraińcy i Polacy. W przerwach rozmawiali. Punktem wyjścia była oczywiście historia, ale szybko pojawiły się inne tematy i wiele pytań dotyczących codzienności, zwyczajów, kultury. Ktoś trafnie zauważył, że refleksja na temat błędów z przeszłości pomaga chronić przyszłość.
Po pracy odwiedzano mieszkających w okolicy Polaków, najczęściej staruszków, którzy w latach czterdziestych z jakichś powodów nie uciekli do Polski. Szczególnie zapamiętałem odwiedziny u 82-letniej Marii Mackiewicz. Zajechaliśmy do niej, koło południa. Kiedy usłyszała język polski popłynęły łzy. W jej domu na ścianach wisiały poprzyklejane stare kartki z polskiego kalendarza z 1993 r., pocztówki, kawałki gazet. W kuchni na lustrze zauważyłem polską instrukcję od opryskiwacza do roślin. – Zapewne starowinka boi się, iż zapomni polszczyznę.
Pouczające to były wizyty i trudne zarazem. Staruszkowie, których odwiedziliśmy, uprawiają ziemię przy pomocy koni, zbierają dary natury i je przetwarzają. Są samowystarczalni. Ale ich bieda przytłacza i boli, pewnie nawet nie tyle ich samych, ile nas, którzy ją obserwujemy.
Po kilku dniach pracy uczestnicy wycieczki spotkali się na uporządkowanym tymczasem cmentarzu dawnej parafii Rudnia Potasznia. Młodzi uczestnicy udowodnili, że zaletą młodości jest siła, która pozwoliła im pracować, ale seniorzy wykazali, że ich siłą jest doświadczenie, które pozwoliło sprawnie i efektywnie zorganizować działania. Po rewitalizacji cmentarz prezentował się naprawdę dobrze. Odsłonięto zarośnięte kamienne pomniki, stojące jeszcze i poprzewracane dębowe krzyże. W środku cmentarza ustawiono nowy dębowy krzyż o wysokości 3,5 metra. Wykonał go lokalny stolarz, a pomalowali i wkopali wspólnie Ukraińcy i Polacy. Przy krzyżu odbyła się msza polowa. Ksiądz go poświecił, dodając, że nie znicz czy bukiet świeżych kwiatów, lecz nasza pamięć i modlitwa są najistotniejszymi darami, jakimi możemy obdarować zmarłych.
Uczestnicy wyprawy wrócili do kraju 24 września z ogromnym bagażem doświadczeń i wspomnień. Z książek czy przewodników można zdobyć wiedzę, która ukształtuje nasz obraz świata, ale tylko podróżując ukształtujemy siebie dla tego świata. Podróżujemy nie po to, aby odkrywać nowe lądy, ale po to by zdobywać nowe doświadczenia i poznawać siebie.
W wycieczce uczestniczyli samorządowcy, wojskowi, policjanci, przedstawiciele prasy i członkowie organizacji kresowych. Teraz, po powrocie wiem już na pewno, że warto i trzeba jeździć na Ukrainę, aby zapalić znicz na grobie przodków, poznawać ukraińską kulturę, spotkać się z tamtejszymi Polakami, dla których wizyty rodaków bywają prawdziwym świętem.
Dla odwiedzających Wołyń seniorów ziemia ta zawsze pozostanie ojczyzną duszy. Ale warto tam pojechać i młodym, by poznawać przeszłość, zawierać nowe znajomości, zdobywać nowe doświadczenia, tworzyć przyszłość.
Hubert LIS,
Przewodniczący Komisji Gospodarki Mienia Komunalnego i Budżetu w gminie Stargard
Odsłonięcie Pomnika W Rękowie
22 października o godz. 12.00 w Rękowie (gm. Sobótka) na Dolnym Śląsku został odsłonięty pomnik upamiętniający ofiary hitlerowskich żołnierzy w Rudni Łęczyńskiej (gm. Berezne) i bandytów upowskich w Niemili (gm. Ludwipol). Inicjatorami i fundatorami pomnika są Panowie Zbigniew i Alfred Lech oraz Zygmunt Kuriata.
Punktualnie o godz. 12,00 moderator uroczystości Ryszard Zaremba poprosił Pana Henryka Słowińskiego (żołnierz - kombatant oddziału kpt. „Wujka – Bomby” i 27 Dywizji Wołyńskiej) o wystawienie warty honorowej z żołnierzy Kombatantów tej dywizji.
Następnie zabrał głos Pana Zbigniew Lech, który powitał gości w osobach:
- Ryszarda Pacholika (Wójt Kobierzyc),
- red. Grażyny Orłowskiej Sondej (program „Studio – Wschód” TVP Wrocław),
- ks. prałat Jacka Żołądka (proboszcz parafii Stary Zamek),
- ks. Zbigniewa Słobodeckiego (proboszcz parafii w Nasławicach),
- ks. Wacława Kuriata (proboszcz parafii w Mirkowie),
- Szczepana Siekierki (Stowarzyszenie Upamiętniania Ofiar Zbrodni Nacjonalistów Ukraińskich),
- Ryszarda Zaremby (Prezes Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej).
Po przywitaniu moderator przypomniał historię mordów ludobójczych UPA w Niemili i hitlerowców w Rudni Łęczyńskiej.
Osobiste wspomnienie o tragedii w Rudni Łęczyńskiej omówił Alfred Lech (stracono tam 19 osób, najbliższych z Jego rodziny).
Następnie moderator zaprosił Pana Alfreda Lecha oraz red. Grażynę Orłowską - Sondej do odsłonięcia pomnika.
Minutą ciszy uczczono pamięć wszystkich Polaków, którzy zginęli w Rudni Łęczyńskiej i Niemili.
Po odsłonięciu pomnika jego poświęcenia dokonał ks. prałat Jacek Żołądek proboszcz parafii Stary Zamek.
Na zakończenie uroczystości złożono wiązanki biało – czerwonych kwiatów i zapalono znicze. Później wszyscy udali się do kaplicy na mszę św.
W trakcie mszy ks Wacław Kuriata w wzruszający sposób przedstawił dzieje polskich rodzin na Wołyniu ( w tym swojej własnej). Słuchając Jego słów czuliśmy się jak jedna wielka Wołyńska rodzina. Dziękujemy. Po mszy wszyscy stanęli pod pomnikiem, a operator kamery TVP Paweł i Pan Andrzej Patuszyński uwiecznili to zdarzenie filmując i wykonując zdjęcia pamiątkowe.
Ryszard Zaremba
Przywrócona godność i prawda
w porozumieniu z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zaprasza wszystkich zainteresowanych na uroczystość odsłonięcia pomnika pomordowanych w latach II wojny światowej Polaków.
Dziękujemy wszystkim, którzy borykając się z barierami biurokracji i innymi przeciwnościami zrobili wszystko, aby ten pomnik powstał. W szczególności dziękujemy pracownikom Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa: śp. Andrzejowi Przewoźnikowi, Andrzejowi Kunertowi, Maciejowi Dancewiczowi oraz Adamowi Kaczyńskiemu.
Uroczystość odsłonięcia odbędzie się najprawdopodobniej 6 listopada 2011 r. w miejscowości Podkamień, rejon Brody na Ukrainie.
Organizujemy wyjazd autokarem na tę uroczystość- bliższe szczegóły: tel. 606 269 147 lub: harry1959@wp.pl
Henryk Bajewicz
Zapraszamy wszystkich do udziału w uroczystości odsłonięcia Pomnika.
Do podziękowań należy dołączyć jeszcze jedne słowa uznania- dla Prezesa Stowarzyszenia Kresowego „Podkamień” Pana Henryka Bajewicza. Tylko Ci, którzy zajmują się podobnymi sprawami wiedzą, ile trudu, wysiłku organizacyjnego i nerwów kosztuje takie przedsięwzięcie. „Podkamień” to jedna z najbardziej prężnych Kresowych organizacji na Dolnym Śląsku. Dlatego w imieniu wszystkich: dziękujemy Panie Henryku. Więcej informacji o stowarzyszeniu i odsłonięciu Pomnika na stronie: www.podkamien.pl
Ryszard Zaremba
Odsłonięcie obelisku z tablicą pamiątkową
Uprzejmie zapraszamy
na
uroczystość odsłonięcia i poświęcenia obelisku z tablicą pamiątkową poświęconą pamięci
330 Polaków zamordowanych w 1943 r. na Wołyniu we wsiach :
Rudnia Łęczyńska, gm. Berezne
i
Niemila, gm. Ludwipol
Uroczystość rozpocznie się
22 października 2011 r. o godz. 12.00
na cmentarzu parafialnym w Rękowie, gm. Sobótka.
Serdecznie zapraszamy wszystkie osoby chcące uczcić pamięć poległych Rodaków do wzięcia udziału w uroczystości.
Organizatorzy :
Alfred Lech – tel. 532 513 670
Zbigniew Lech – tel. 602 764 360
Pamiętne spotkanie
Minęło kilka dni od zakończenia I Ogólnopolskiego Spotkania Miłośników Ziemi Wołyńskiej w Świątnikach. Skończyło się 18 września , a już 20 września br. pojechaliśmy (29 osób) na Wołyń (Łuck, Równe, Potasznia, Moczulanka).
Dlatego piszemy o naszym spotkaniu dopiero dzisiaj.
Jak było?
Zacznijmy od pomysłu.
Myśl modlitwy Wołynian z naszego środowiska pod cudownym obrazem Matki Boskiej Niewirkowskiej wyszła od Marii Chmurzyńskiej, Elżbiety Wojtali i Henryka Słowińskiego, którzy reprezentują Koło Zasłuczan Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej.
Potem przyszła refleksja: a dlaczego nie spróbować zwołać wielu innych, nieznanych nam Wołynian? Przecież do tej pory nie było takiego spotkania. Jesteśmy rozrzuceni po całej Polsce (i nie tylko), należymy do różnych kresowych organizacji. Te rozliczne organizacje nie mają ze sobą kontaktu, ba nie wiedzą wzajemnie, że w ogóle istnieją. A cały czas wypowiadają się w imieniu Wołynia. A ile jest takich osób, które nie mają możliwości kontaktu z innymi wołynianami ? Ilu z nich nigdy nie odwiedziło swoich stron, a przecież na pewno chciałoby posłuchać naszych opowieści (byliśmy tam kilkanaście razy), zobaczyć zdjęcia, czy pooglądać nasze filmy z rodzinnych stron?
Tak powstała decyzja: nie jedna msza, a poważna próba nawiązania kontaktów w środowiskach wołyńskich, apel poległych, konferencja pt. „Wołyń i co dalej”, wspomnienia przy wieczornym ognisku. Spotkanie dwudniowe pod nazwą I Ogólnopolskie Spotkanie Miłośników Ziemi Wołyńskiej.
Pewnie trochę za dumne i na wyrost, ale chcieliśmy wreszcie powiązać ze sobą jak największą ilość wołyńskiej braci.
Termin był jeden, podyktowany odpustem w dniu 18 września pod cudownym obrazem. Tak powstał dwudniowy plan naszego zlotu 17 i 18 września. Termin 17 września trochę nieszczęśliwy – wiele osób wyjeżdżało na różne uroczystości związane z rocznicą radzieckiej napaści na Polskę. Powiedzieliśmy sobie: trudno. Takich uroczystości było już wiele, a spotkania Wołynia nie było do tej pory (oczywiście według naszej wiedzy).
Miejsce: Świątniki. I tu trochę historii. Z podpalonego przez banderowców kościoła w Niewirkowie na Wołyniu, dwóch braci Filończuków wynosi obraz Matki Bolesnej Niewirkowskiej. Potem razem z nim przechodzą drogę ucieczki, chwile trwogi i transportu na Dolny Śląsk.
Pod tym obrazem przez wieki nasi dziadowie modlili się, spotykali. Czyż było lepsze miejsce? Oczywiście na ziemi dolnośląskiej są i inne kresowe Madonny (choćby z Lewacz). Ale, gdzieś przecież trzeba było zacząć.
Przyjechaliśmy wieczorem na spotkanie z proboszczem parafii ks. Zbigniewem Słobodeckim. I już po pierwszych słowach, wiedzieliśmy, że ten ksiądz stworzy dla wołyniaków prawdziwie domową atmosferę. Mało powiedzieć, że przyjął nas z pełnym zrozumieniem i ofertą pomocy. Ksiądz przyjął nas z otwartym sercem, jak dawno oczekiwanych, miłych gości. Do dziś jesteśmy pod wrażeniem tego pierwszego spotkania. Potem było kilka innych wieczornych spotkań ze wspaniałymi ludźmi ze Świątnik. Nie znaliśmy się wcześniej. Powiem szczerze - myślałem, że wspaniała, przysłowiowa polska gościnność już dawno się u nas skończyła (poza rodakami na Kresach). Nie znałem po prostu do tej pory mieszkańców Świątnik. Choć mam siwe włosy i wiele już widziałem, ale takiego bezinteresownego zaangażowania mieszkańców, Rady Parafialnej, Sołtysa, Pani Dyrektor Szkoły - jeszcze nie. Kochani – bardzo wam dziękujemy i „kłaniamy się czapką, po staropolsku, do samej ziemi”.
I Zjazd Wołynian Świątniki 2011
Za nami pierwsze ogólnopolskie spotkanie Wołynian przed obrazem Matki Boskiej Bolesnej z Niewirkowa w Świątnikach koło Sobótki na Dolnym Śląsku. Wszystkim, którzy postanowili razem z nami spotkać się przed obliczem Matki Boskiej Bolesnej dziękujemy. Szczególnie gospodarzom tego miejsca: mieszkańcom wsi Świątniki i księdzu proboszczowi Zbigniewowi Słobodeckiemu!
Dziękujemy za niezwykle serdeczne przyjęcie, która stworzyło klimat dla tego niezwykłego spotkania.
Nad Dniestrem...
sierpień 2011

Fot.1 Widok na Dniestr i Mołdawię z cmentarza w Jampolu.
Fot.2 Przełom Dniestru w Jampolu. W tle widoczny prom na rzece Dniestr, który zarazem jest jedynym międzynarodowym przejściem granicznym na obszarze 100 km.
Spotkajmy się w Świątnikach k/Sobótki
Miłośników Ziemi Wołyńskiej
ŚWIĄTNIKI koło Sobótki
17-18 września 2011

do udziału w uroczystościach odpustowych pod patronatem
Matki Bożej Bolesnej z Niewirkowa
Spotkajmy się przed cudownym obrazem
Matki Boskiej Niewirkowskiej,
tak jak przez lata, robili to nasi przodkowie
na wołyńskiej ziemi.
Towarzystwo Miłośników
Kultury Kresowej „Zasłuczanie”
Kontakt z organizatorami:
www.kresowianie.info
e-mail: zasłuczanie@gmail.com
tel.kom.:+48667295754;+48 512863389
Dojazd do Świątnik koło Sobótki:
maps.google.pl/maps
Mój Jampol
Po raz drugi ludzie zrzeszeni w TMKK i zaprzyjaźnieni dotarli na dawne krańce I Rzeczpospolitej, do Jampola nad Dniestrem. Celem podstawowym wyjazdu był historyczny cmentarz dawnego powiatu jampolskiego, leżący nad samą granicą ukraińsko-mołdawską. Oczywiście, później okazało się jak wiele innych spraw czekało na nasz przyjazd na miejscu. O tym jednak w dalszej części reportażu.Seminarium w Szklarskiej Porębie
W światowym roku wolontariatu Dortmundzko-Wrocławska Fundacja św Jadwigi organizowała Seminarium poświęcone temu zagadnieniu. Wśród zaproszonych znaleźli się również przedstawiciele naszego Towarzystwa. Mamy nadzieje, że seminarium międzynarodowe jakie odbyło się w ubiegłym tygodniu zaowocuje wspólnymi działaniami w najbliższych latach.
Towarzystwo reprezentowali- Ryszard Zaremba i Jerzy Rudnicki. W czasie wystąpienia poruszono wątek wspolnych prac wolontariuszy na cmentarzach Dolnego Sląska i dzisiejszej Ukrainy.
Było nam bardzo miło spotkać się w gronie osób dla których naczelną zasadą są słowa z piosenki "Życie nie tylko po to jest by brać, życie nie po to by bezczynnie trwać". Życzymy sukcesów wszystkim organizacjom charytatywnym, a szczególnie szacownej Jubilatce!!!
Ze smutkiem

Dla wielu z nas była pierwszą osobą poznaną w czasie prac na drohobyckim cmentarzu. Nieocenione źródło wiedzy o przedwojennym Drohobyczu i jego cmentarzu. Serdeczny przyjaciel każdego z nas. Osoba skromna i zarazem godna najwyższych odznaczeń. Prawdziwy Kustosz Pamięci Narodowej Na Kresach.
Spoczywaj w pokoju!!!
Dziękujemy
Szanowni Państwo
Zakończył się Koncert Charytatywny z okazji podsumowania tegorocznej edycji, naszej kresowej akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. W piątek i sobotę (13 i 14 maja br) wrocławski rynek rozbrzmiewał pieśniami, muzyką i pokazami tanecznymi tak miłymi dla serc wszystkich, którzy kochają Kresy. Wspaniały przemarsz ponad 80 pocztów sztandarowych dolnośląskich szkół na czele z Orkiestrą Policji Dolnośląskiej i wspólnie odśpiewana "Rota" dostarczyły wiele chwil wzruszeń.
Obecność dostojnych gości w osobach: Jego Eminencji księdza Kardynała Henryka Gulbinowicza; Pana Marszałka Województwa Dolnośląskiego, Konsula Generalnego RP w Winnicy, Wiceprezydenta Wrocławia, Dyrektora TVP oddział we Wrocławiu, Burmistrzów, Wójtów, Starostów, Dyrektorów szkół, nauczycieli - podkreśliły znaczenie tego patriotycznego koncertu.
Na uroczystości w Ratuszu a potem ze sceny koncertowej i telewizyjnej relacji złożono wiele podziękowań.
My, członkowie Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej, jako współorganizator tego koncertu z całego serca dziękujemy osobom, których zaangażowanie wsparło w znaczący sposób realizację zadań logistycznych związanych z Koncertem Charytatywnym:
1. Księdzu Stanisławowi Stelmaszkowi oraz parafii w Siechnicach za organizację noclegów i wyżywienia dla zespołu z Ukrainy „Podolski Kwiat” oraz koncertu tego zespołu w kościele 13 maja o godz. 19.00. Dzieci były bardzo zadowolone z gościny, otrzymanych prezentów i gorących oklasków na koncercie oraz serdeczne pożegnanie. Wszyscy chcą jeszcze raz do parafii przyjechać.
2. Pani Janinie Lacel Prezes Klubu Miłośników Kresów w Ziębicach, Andrzejowi Płuciniakowi- Przewodniczącemu Zarządu UTW w Ziębicach oraz Andrzejowi Regner Dyrektorowi Ośrodka Opieki i Oświaty w Ziębicach za opiekę nad Zespołem „Białe skrzydła” z Republiki Białorusi. Dzieci znalazły wśród mieszkańców Ziębic wspaniałą gościnę, wiele słów wsparcia i wspaniałych darów. Powodzeniem też cieszył się ich koncert w Domu Kultury.
3. Panu nadinsp Zbigniewowi Maciejewskiemu Komendantowi Wojewódzkiemu Policji we Wrocławiu za udział w Koncercie Orkiestry Policyjnej pod batutą Pana Adama Wittiwa.
4. Panu Zbigniewowi Słysz – Komendantowi Straży Miejskiej we Wrocławiu i Panu insp. Mirosławowi Potockiemu Komendantowi Miejskiemu Policji we Wrocławiu za opiekę i bezpieczeństwo.
KONCERT NA WROCŁAWSKIM RYNKU
Grażyna Orłowska – Sondej
TVP Wrocław
MOGIŁĘ PRADZIADA OCAL OD ZAPOMNIENIA
Druga edycja akcji Wrocław 2011

W dolnośląskich szkołach dobiega końca zbieranie symbolicznych złotówek na ratowanie zniszczonych kresowych nekropolii w ramach akcji MOGIŁĘ PRADZIADA OCAL OD ZAPOMNIENIA. Oprócz kwest uczniowie organizują uroczystości patriotyczne, podczas których poznają historię Kresów i dzieje swoich rodów, które bardzo często odegrały niezwykłą rolę w pielęgnowaniu i przechowaniu polskich tradycji. Ponad 100 uczniów przygotowuje się 2 lipca do wakacyjnego wyjazdu na Kresy. Wraz ze swoimi wychowawcami będą pracować przy porządkowaniu 18 nekropolii na Wołyniu, w okolicach Lwowa, Tarnopola, Stanisławowa i na Podolu. Podczas podróży na Ukrainę wolontariusze z Dolnego Śląska wezmą udział w niezwykłej uroczystości we Lwowie. 3 lipca zostanie odsłonięty na Wzgórzach Wuleckich pomnik zamordowanych polskich profesorów. Fundatorem pomnika jest miasto Wrocław. Będzie to jeszcze jedna lekcja patriotyzmu.
Wołowska Szkoła Podstawowa Orląt Lwowskich
JRWrocławska Radiowa Fala
W niedzielny poranek o godz 10.00 na 102.3 Fm w Polskim Radiu Wrocława rusza audycja kresowa w której mnóstwo ciekawych informacji o naszych rodzinnych losach. Goścmi programu będą m. in przedstawiciele TMKK i inni. Serdecznie zapraszamy do włączenia radioodbiorników !
„JEŚLI ZAPOMNĘ O NICH TY BOŻE ZAPOMNIJ O MNIE.”

9 lutego o 12.45 pod Pomnikiem - Mauzoleum Upamiętnienia Ofiar Zbrodni
Ukraińskich Nacjonalistów spotkali się przedstawiciele i sympatycy TMKK, oraz osoby, które przeczytały informacje o naszej uroczystości w Gazecie Wrocławskiej. Minutą ciszy, złożeniem wiązanki kwiatów i zapaleniem zniczy uczciliśmy pamięć zamordowanych Polaków przez oprawców z OUN – UPA. Blisko 200 osób zginęło 9 lutego 1943 w osadzie Parośla
położonej w gromadzie Kruszewo, gmina Antonówka, powiat Sarny,
województwo wołyńskie, parafia we Włodzimiercu.
Rozpoczęta tej cichej zimowej nocy zbrodnia rozlała się krwawą, czerwoną łuną po całych Kresach. Zbrodnia ta według informacji historycznych była pierwszym masowym mordem UPA i uważana jest za początek rzezi wołyńskiej.
Z posiadanych przez nas informacji (zapewne niepełnych) wynika, że po zabójstwie zrabowano całe mienie ofiar. Wioska przestała istnieć. Ofiary złożono we wspólnym Grobie. W 1943 drewniany krzyż z napisem świadczącym, że sprawcami są banderowcy postawił na tej mogile miejscowy Ukrainiec. Dojazd do tego miejsca jest utrudniony (leśny dukt).
Święta wśród Polaków na Wschodzie 2010


Fot1. Miejsca w które dotarły paczki świąteczne dla Polaków na dzisiejszej Ukrainie, dawnych Kresach Rzeczpospolitej
Z Wrocławia do Kołomyi..O renowacji cmentarzy polskich w Kołomyi i Zimnej Wodzie
Zimna Woda, Kołomyja
Wyjazd z Wrocławia grupy 7 osób (troje studentów, 4 osoby pracujące) nastąpił 2 lipca nocą, aby następnego dnia (sobota) przed południem dotrzeć samochodem (3 kierowców na zmianę) do miejscowości Zimna Woda (obrzeża Lwowa), gdzie rozpoczęliśmy tegoroczne wakacje na cmentarzach. Tutaj popracowaliśmy około 5 godzin na przedwojennym polskim cmentarzu rzymsko-katolickim, na którym, być może za którymś kolejnym podejściem, uda się natrafić na jakiś ślad pochowanych przodków niżej podpisanego.
Dokonano całkowitego wycięcia chwastów i dzikich drzewek w obszarze 3 rzędów grobów - pomiędzy dawnym wejściem bocznym na cmentarz (od strony dzisiejszego cmentarza prawosławnego), a kapliczką cmentarną, odremontowanie (podniesienie i sklejenie zaprawą powalonych elementów) kilku grobów w tym ciągu oraz oczyszczenie pomników w tym obszarze. Dalszą pracę niestety przerwał nam padający coraz obficiej deszcz. Całość wyciętej zieleni usunęliśmy (wyniesienie) poza obszar grobów, na obrzeże cmentarza. W pracach pomagał nam miejscowy zarządca tego terenu – pan Orest – sympatyczny mieszkaniec Zimnej Wody, którego korzenie sięgają pod Przemyśl (Łemkowszczyzna). Jemu też pozostawiliśmy duże opakowanie Randapu, uzgadniając, że po ustaniu deszczu i kilkudniowym podrośnięciu ściętych chwastów tak, aby pojawiły się liście, dokona oprysku tego obszaru i ponowi go za około 2 tygodnie.
Mamy nadzieję, że przynajmniej ten obszar zachowa jakiś „świeży” wygląd do czasu kolejnego naszego działania w Zimnej Wodzie.
Po zielonej Ukrainie...
Kiedyś zadałem moim uczniom zadanie z historii; jak wygladalaby Polska i Litwa gdyby nie zawarly unii?Byłem przerażony efektem. Powstały powieści dziwne, o zniknięciu państwa polskiego, powstaniu cesarstwa wielkokorzyżackiego..Niestety, zabrakło pamięci o tym , że tam na Wschodzie kształtowała się nasza Historia. Nie byłoby Kozaków, Chocimia, Słowackiego, Mickiewicza, Małego Rycerza..Polska nie byłaby Polską taką jaka znamy z naszej literatury, malarstwa. Ten krótki fotoreportaż pokaże kilka cudów Rzeczpospolitej na dzisiejszej Ukrainie.Fotografia- Pałac w Tulczynie, koło Winnicy. Zobaczyć mus- uzmysłowi kazdemu kto tak naprawdę rządził w Rzeczpospolitej-król czy magnaci..Ten pałac to największy pałac klasycystyczny XVIII wieczny w środkowej Europie
Fotoreportaż.Jampol cz.3
Prace na cmenatrzu w Jampolu nie mogłyby się odbyć gdyby nie pomoc mieszkających tam Polaków, a szczególnie księdza proboszcza rzymsko-katolickiej parafii w Jampolu ks. Władysława Chałupiaka
Fotoreportaż. Jampol i okolice. Cz.2
Jampol ze względu na swoje położenie zawsze był miejscem różnorodnym pod wzlędem narodowym, religijnym i kulturowym. W jego okolicach istniała wielka diaspora żydowska w Porohach. Dziś w tym miejscu pozostał jedynie cmentarz z przepięknym widokiem na przełom Dniestru.
Fotoreportaż. Cmentarz polski w Jampolu nad Dniestrem. Cz.1
Jampol położony jest na krańcach, kresach kresów. Nic nie zmieniło się od czasów Skrzetuskiego i Wołodyjowskiego . Dzisiaj również leży na granicy. Tym razem Ukrainy i Mołdawii. Ze starego Jampola pozostały cmentarze: prawosławny, katolicki (nazywany polskim) oraz żydowski. Wszystkie trzy są rozłożone przy wyjeździe z miasta w kierunku wsi Porohy. Warto przyjrzeć się tej stronie Jampola. To nie tylko wspaniała historia, ale i przepiękny przełom Dniestru z zachowanymi po dziś dzień progami na rzece, które w dalszym ciągu uniemożliwiają żeglugę.Gloria Victis Hucie Pieniackiej
Huta Pieniacka, skrawek piekła na Podolu, miejsce które stało się w ostatnim czasie medialnym symbolem wydarzeń na Ukrainie w trakcie II wojny światowej.